Zanim się wytknie nieprawidłowość sąsiadowi, to najpierw trzeba zrobić porządki na własnym podwórku - mówi "Super Expressowi" Eugeniusz Kłopotek z PSL po tym, jak ujawniono wiele przykładów nepotyzmu w PO.
Kłopotek jest zadowolony, że dziennikarze zajęli się problemem nepotyzmu w polskiej polityce. "I zaglądają w obszary PO: do przemysłu, do rad nadzorczych spółek Skarbu państwa… I coś mi się zdaje, że my to jesteśmy skromniutcy przy nich" - tłumaczy „Super Expressowi" Kłopotek.
Jednak polityk nie tylko wypomina innym ich błędy. Ma również pomysł na rozwiązanie tego problemu. „Usiądźmy razem: koalicja plus opozycja, stwórzmy jakiś zespół, jakąś komisję i spróbujmy określić funkcje i stanowiska w państwie, które będą miały charakter kadencyjny. Żeby to wyglądało tak: przychodzi nowa władza i ma prawo wymieść starą kadrę i obsadzić stanowiska swoimi ludźmi. Tak na wzór amerykański" – mówi Kłopotek.
- Milionowy kontrakt od ARR dla firmy, w której udziały ma szef klubu PSL i jego żona
- SLD przedstawił raport o nepotyźmie PO: Na liście są Grad, Kopacz, Niesiołowski i Radziszewska
- Ponad 8 tysięcy stołków dla ludzi PO i PSL
- PSL chce zakazać publikacji sondaży bezpośrednio przed wyborami
- Ponad 1000 nowych posad do obsadzenia będzie miało PSL
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu