Prokurator apelacyjna w Katowicach zawiesiła w czynnościach służbowych podległego sobie prokuratora, który po pijanemu prowadził samochód i uciekał przed policyjnym patrolem. Do incydentu doszło w nocy z piątku na sobotę w Gliwicach.

"Chcąc uniknąć kontroli kierowca próbował potrącić interweniujących policjantów. Funkcjonariusze użyli broni służbowej, oddając strzały w kierunku opon uciekającego pojazdu" - relacjonował w sobotę rzecznik śląskiej policji podinspektor Andrzej Gąska.

Kierowca został zatrzymany. Badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu.

Prokurator Bożena Jaworek-Kaziród z katowickiej prokuratury apelacyjnej potwierdziła nieoficjalne informacje, że zatrzymany kierowca jest prokuratorem z tej jednostki. Poinformowała, że został on zawieszony w czynnościach służbowych, czeka go też postępowanie służbowe.

Reklama

Wkrótce prokurator apelacyjna wystąpi do prokuratora generalnego o wyznaczenie innej jednostki, która będzie prowadzić postępowanie w tej sprawie. To standardowa procedura w takich przypadkach, służąca zachowaniu obiektywizmu. Pierwsze czynności w tej sprawie wykonywała prokuratura w Gliwicach.

Według informacji policji do incydentu doszło około 1.20 w nocy na ulicy Tkackiej w Gliwicach. Policjanci pełniący służbę w tym rejonie zauważali mężczyznę wsiadającego do zaparkowanego samochodu. Jego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu.

"Funkcjonariusze podeszli do siedzącego w aucie mężczyzny i legitymując się poprosili kierowcę o dokumenty. W pewnym momencie siedzący za kierownicą mężczyzna uruchomił silnik i ruszył w stronę stającego przed jego maską stróża prawa. Aby uniknąć potrącenia policjant odskoczył na bok" - powiedział podinsp. Gąska.

Funkcjonariusze oddali kilka strzałów w stronę kół uciekającego samochodu. Kilkaset metrów dalej pojazd został zatrzymany. Okazało się, że kierowca jest pijany. Po wykonaniu czynności prokurator, którego chroni immunitet, został zwolniony do domu.