W pobliżu miejscowości Osieka w powiecie bartoszyckim odnaleziono niezidentyfikowany obiekt latający, który według wstępnych ustaleń może być wojskowym dronem obserwacyjnym. Maszyna leżała na polu około 20 kilometrów od granicy Polski z obwodem królewieckim Federacji Rosyjskiej. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa oraz prokuratura wojskowa w Olsztynie. Na razie służby podkreślają, że urządzenie nie posiada cech bojowych.
Informacja o podejrzanym obiekcie wpłynęła do bartoszyckiej policji w sobotę rano. Zgłoszenie przekazała osoba, która zauważyła na polu przedmiot przypominający bezzałogowy statek powietrzny. Funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce potwierdzili obecność urządzenia i zabezpieczyli teren do czasu przyjazdu kolejnych służb.
Według informacji przekazanych przez podkomisarz Martę Kabelis z Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach, policjanci natychmiast powiadomili wojsko oraz prokuraturę. Na miejscu rozpoczęły się czynności procesowe związane z identyfikacją obiektu i ustaleniem jego pochodzenia.
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, podpułkownik Dariusz Rozkosz, poinformował, że pierwsze oględziny wskazują na wojskowy charakter urządzenia. Jak zaznaczył, wszystko wskazuje na to, że może chodzić o drona przeznaczonego do obserwacji i rozpoznania, a nie do działań bojowych.
To istotna informacja, ponieważ konstrukcje wykorzystywane do obserwacji zwykle nie posiadają uzbrojenia ani systemów umożliwiających przenoszenie materiałów wybuchowych. Służby nie wykluczają jednak żadnego scenariusza i analizują zarówno budowę urządzenia, jak i jego wyposażenie elektroniczne.
Żandarmeria Wojskowa prowadzi śledztwo
Postępowanie nadzoruje 8. Wydział do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Na miejscu nadal pracują śledczy oraz specjaliści zajmujący się analizą sprzętu wojskowego i lotniczego. Zabezpieczane są elementy konstrukcji, układy elektroniczne oraz ewentualne nośniki danych, które mogą pomóc w ustaleniu trasy lotu maszyny.
Śledczy badają między innymi, czy dron naruszył polską przestrzeń powietrzną celowo, czy też znalazł się nad terytorium Polski w wyniku awarii albo utraty łączności z operatorem. Analizowane mają być także dane dotyczące aktywności radarowej w regionie oraz zapisy systemów monitorowania przestrzeni powietrznej.
Służby bardzo ostrożnie podchodzą do informacji dotyczących oznaczeń znajdujących się na urządzeniu. Policja nie potwierdziła doniesień o możliwych rosyjskich napisach na odnalezionym obiekcie. Podkomisarz Marta Kabelis pytana o tę kwestię stwierdziła jedynie, że jest za wcześnie na przekazywanie takich informacji opinii publicznej.
Wzrost napięcia przy wschodniej granicy Polski
Odnalezienie niezidentyfikowanego drona ponownie zwróciło uwagę na kwestie bezpieczeństwa w rejonie wschodniej granicy Polski. Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie polskie służby wielokrotnie odnotowywały incydenty związane z naruszeniem przestrzeni powietrznej przez rakiety, bezzałogowce i inne obiekty wojskowe.
Jednym z najpoważniejszych przypadków była sytuacja z września ubiegłego roku, gdy według informacji przekazywanych przez służby nad terytorium Polski mogło wlecieć kilkadziesiąt rosyjskich dronów. Część z nich miała poruszać się w pobliżu granicy z obwodem królewieckim oraz nad północno-wschodnią częścią kraju.
Do tej pory nie wiadomo, czy odnaleziony pod Bartoszycami obiekt to dron podobny to egzemplarzy znalezionych we wrześniu 2025 roku. Eksperci zwracają jednak uwagę, że bezzałogowce wykorzystywane do rozpoznania mogą pokonywać znaczne odległości, a utrata kontroli nad nimi nie jest wykluczona, zwłaszcza w przypadku zakłóceń sygnału GPS lub problemów technicznych.
Drony coraz większym wyzwaniem dla polskich służb
W ostatnich miesiącach polska armia intensywnie rozwija systemy wykrywania i neutralizacji bezzałogowych statków powietrznych. Dotyczy to zarówno dużych dronów wojskowych, jak i niewielkich konstrukcji wykorzystywanych do obserwacji infrastruktury krytycznej czy działań wywiadowczych.
Rosnąca liczba incydentów związanych z niezidentyfikowanymi obiektami sprawia, że wojsko oraz służby graniczne zwiększają liczbę patroli i modernizują systemy radarowe. Szczególne znaczenie ma rejon Warmii i Mazur oraz Podlasia, gdzie bliskość granicy z Rosją i Białorusią powoduje podwyższone ryzyko podobnych zdarzeń.
Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem podkreślają, że nawet drony pozbawione uzbrojenia mogą stanowić zagrożenie. Mogą bowiem służyć do rozpoznania wojskowego, monitorowania infrastruktury energetycznej albo sprawdzania reakcji systemów obronnych państwa.
Na razie służby nie przekazały informacji o tym, czy odnaleziony pod Bartoszycami obiekt był aktywny w chwili odnalezienia oraz w jakim stanie technicznym znajdowała się maszyna. Wiadomo jedynie, że czynności procesowe nadal trwają, a szczegółowe ekspertyzy mają odpowiedzieć na pytanie, skąd dokładnie pochodził dron i w jaki sposób znalazł się na terytorium Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu