Polskie władze sprawdzają, czy Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych i czy planuje tam pozostać. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że jeśli informacje o pobycie byłego ministra w USA zostaną oficjalnie potwierdzone, już w poniedziałek ruszy procedura związana z wnioskiem o ekstradycję.
Sprawa ma bezpośredni związek ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości oraz wcześniejszym pobytem Ziobry na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.
Pobyt Zbigniewa Ziobry w USA pod lupą polskich władz
W niedzielę pojawiły się informacje, że Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i znalazł się na terytorium Stanów Zjednoczonych. Zdjęcia byłego ministra sprawiedliwości na lotnisku Newark pod Nowym Jorkiem opublikował TVN24. Dodatkowo dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski podał nieoficjalnie, że polityk miał posiadać bilet tranzytowy i mógł jedynie przesiadać się w USA w drodze do innego państwa.
Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W rozmowie z Polsat News podkreślił, że na razie nie ma jednoznacznego potwierdzenia, iż Ziobro zamierza pozostać w Stanach Zjednoczonych na stałe.
– Wiemy, że pojawił się na lotnisku, ale to nie oznacza, że tam zamierza uciekać przed polskim wymiarem sprawiedliwości – mówił minister.
Żurek zaznaczył, że służby oraz prokuratura analizują obecnie, czy USA były celem podróży Ziobry, czy jedynie punktem przesiadkowym. Według ministra pełniejsze informacje mają pojawić się jeszcze w niedzielny wieczór.
Ekstradycja Zbigniewa Ziobry coraz bardziej realna?
Szef resortu sprawiedliwości zapowiedział, że jeśli pobyt Ziobry w USA zostanie potwierdzony, Polska rozpocznie procedurę ekstradycyjną.
– Rozmawiałem z prokuratorem krajowym. W poniedziałek zaczynamy akcję i jeśli będzie potwierdzone, że Zbigniew Ziobro jest w USA, wystąpimy o jego ekstradycję – zapowiedział Waldemar Żurek.
To oznaczałoby wejście sprawy na poziom międzynarodowej współpracy prawnej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Procedura ekstradycyjna w takich przypadkach jest jednak skomplikowana i może trwać miesiącami. Kluczowe znaczenie mają zarówno status pobytowy danej osoby, jak i dokumenty, którymi się posługuje.
Niewyjaśniony status azylu na Węgrzech
Waldemar Żurek ujawnił, że polskie Ministerstwo Sprawiedliwości wielokrotnie zwracało się do władz w Budapeszcie o przekazanie dokumentów dotyczących ochrony udzielonej Ziobrze. Według ministra odpowiedzi były lakoniczne i nie zawierały żadnych konkretów.
– Nigdy nie zobaczyliśmy żadnego dokumentu, czy to był azyl, czy jakaś forma ochrony międzynarodowej – podkreślał Żurek.
Minister przypomniał również, że Polska unieważniła oba paszporty Zbigniewa Ziobry – dyplomatyczny i zwykły. Mimo to były minister zdołał opuścić Węgry i pojawić się na lotnisku w USA. To rodzi pytania o dokumenty, którymi mógł się posługiwać podczas podróży.
Żurek wskazał, że możliwe było wykorzystanie tzw. dokumentu genewskiego, wydawanego osobom objętym ochroną międzynarodową. Taki dokument umożliwia przemieszczanie się pomiędzy państwami mimo problemów z krajowymi paszportami.
Fundusz Sprawiedliwości i zarzuty wobec byłego ministra
Sprawa Zbigniewa Ziobry ma związek ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury były minister miał dopuścić się przestępstw związanych z funkcjonowaniem funduszu oraz sposobem rozdysponowywania środków publicznych. Śledczy badają mechanizmy przekazywania milionów złotych organizacjom i podmiotom powiązanym politycznie z obozem Suwerennej Polski.
W podobnym kontekście pojawia się także nazwisko Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości, który również przebywał na Węgrzech pod ochroną rządu Viktora Orbana. Obaj politycy od miesięcy pozostają w centrum jednego z najgłośniejszych polityczno-prawnych sporów po zmianie władzy w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu