Polska chciała zatrzymać Ziobrę. USA mogły otworzyć mu drzwi

Kontrola paszportowa USA
Według ustaleń Onetu w polskim rządzie narasta przekonanie, że były minister sprawiedliwości mógł zostać objęty nieformalną ochroną ze strony amerykańskiej administracji lub osób mających wpływ na procedury wizowe i graniczne.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna
dzisiaj, 12:03

Zbigniew Ziobro pojawił się w Stanach Zjednoczonych mimo unieważnienia obu polskich paszportów i prowadzonych wobec niego działań prokuratury. Według ustaleń Onetu w polskim rządzie narasta przekonanie, że były minister sprawiedliwości mógł zostać objęty nieformalną ochroną ze strony amerykańskiej administracji lub osób mających wpływ na procedury wizowe i graniczne. Sprawa wywołała napięcia polityczne, ponieważ polskie służby od miesięcy próbowały ograniczyć możliwość opuszczania przez niego Europy.

Informację o wyjeździe Zbigniewa Ziobry do USA jako pierwsza podała Telewizja Republika. Niedługo później pojawiły się doniesienia o obecności byłego ministra na lotnisku Newark w stanie New Jersey. Zdjęcie polityka miało trafić do redakcji TVN24 od jednego z widzów.

Cała sytuacja jest szczególnie kontrowersyjna z uwagi na wcześniejsze decyzje polskich władz. Jeszcze w listopadzie 2025 roku minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski unieważnił paszport dyplomatyczny Ziobry na wniosek Prokuratury Krajowej. Następnie cofnięto również jego paszport cywilny. Według śledczych działania te miały utrudnić byłemu ministrowi dalsze przemieszczanie się i zabezpieczyć prowadzone postępowanie dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.

Mimo tego Ziobro bez przeszkód opuścił Węgry i dostał się do Stanów Zjednoczonych. Według ustaleń Onetu w rządzie pojawiło się przekonanie, że sama procedura wjazdu nie mogła odbyć się bez przychylności części amerykańskich struktur.

– Zrobiliśmy naprawdę dużo, żeby uniemożliwić mu ucieczkę. Ale jeśli nasz sojusznik go chroni… – powiedział anonimowo jeden z ministrów cytowanych przez Onet.

Podejrzenia o polityczne wsparcie dla Ziobry

Według ustaleń dziennikarzy Onetu wokół sprawy miały toczyć się zakulisowe rozmowy i naciski dyplomatyczne. Jeszcze kilka tygodni wcześniej ambasador USA w Polsce Tom Rose miał sygnalizować polskim władzom, że Amerykanie nie są zainteresowani przyjęciem byłego ministra sprawiedliwości.

Sytuacja miała jednak zmienić się po działaniach osób związanych z dawnym obozem władzy. Wśród osób, które według medialnych ustaleń miały zabiegać o umożliwienie Ziobrze wyjazdu do USA, wymieniani są Patrycja Kotecka oraz były prezes TVP Jacek Kurski. Równolegle do Waszyngtonu udali się politycy PiS Adam Bielan i Tomasz Szatkowski. Według Onetu podczas rozmów z przedstawicielami administracji USA mieli krytykować działania obecnego polskiego rządu i przedstawiać śledztwo przeciwko Ziobrze jako polityczne rozliczenie.

Sprawa ma dodatkowy wymiar międzynarodowy, ponieważ jeszcze do niedawna Ziobro korzystał z ochrony zapewnianej przez rząd Viktora Orbána. Węgry udzieliły mu ochrony międzynarodowej po rozpoczęciu działań polskiej prokuratury. Sytuacja zmieniła się jednak po politycznym przełomie w Budapeszcie i objęciu władzy przez Petera Magyara, który zapowiadał możliwość ekstradycji polityków PiS ściganych przez polski wymiar sprawiedliwości.

Wiza dziennikarska i nowe pytania wokół wyjazdu

Dodatkowe kontrowersje wywołały ustalenia dotyczące dokumentów, na podstawie których Ziobro miał wjechać do Stanów Zjednoczonych. Według nieoficjalnych informacji Onetu były minister miał otrzymać wizę dziennikarską powiązaną z Telewizją Republika.

Tomasz Sakiewicz nie zaprzeczył jednoznacznie tym doniesieniom. Zapowiedział jedynie, że stacja odniesie się do sprawy w późniejszym terminie. Jeśli informacje o wykorzystaniu wizy dziennikarskiej się potwierdzą, może to wywołać kolejne pytania dotyczące formalnych podstaw pobytu Ziobry w USA.

Eksperci zwracają uwagę, że sama utrata polskich paszportów nie zawsze automatycznie uniemożliwia wjazd do innego państwa, szczególnie jeśli dana osoba posiada ważną wizę wydaną wcześniej albo korzysta z dokumentów uznawanych przez służby graniczne. W przypadku Ziobry kluczowe znaczenie może mieć jednak to, czy strona amerykańska była informowana o statusie ściganego polityka oraz o działaniach prowadzonych przez polską prokuraturę.

Śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości

Zbigniew Ziobro oraz jego były zastępca Marcin Romanowski pozostają głównymi podejrzanymi w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska do działań o charakterze przestępczym.

Według śledczych Ziobro miał dopuścić się 26 przestępstw, w tym wydawania poleceń łamania prawa podległym urzędnikom oraz wpływania na konkursy organizowane przez Fundusz Sprawiedliwości. W ocenie prokuratury środki publiczne trafiały do wybranych podmiotów mimo niespełniania przez nie wymogów formalnych.

W lutym 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na zastosowanie wobec byłego ministra tymczasowego aresztu. Następnie wystawiono za nim list gończy oraz skierowano wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.