"Jest to wyrok, który wskazuje na naruszenie przez Rosję zasad związanych z nieludzkim traktowaniem pokrzywdzonych. Wyrok wytyka też niewłaściwą współpracę i utajnianie dokumentów, które nie zostały dostarczone Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka w Strasburgu, ale jednak w tym zasadniczym zarzucie związanym z art. 2 i przebiegiem śledztwa wyroku tego nie możemy uznać za w pełni satysfakcjonujący.
Istota tej skargi sprowadza się w ogromnej mierze do tego, by skłonić Rosję do przeprowadzenia rzetelnego śledztwa, które miałoby na celu odkrycie wszystkich faktów związanych w naszej ocenie ze zbrodnią ludobójstwa i ewentualnie pociągnięcie winnych do odpowiedzialności, jeśli tacy są.
(...) Mam nadzieję, że będzie jeszcze kolejny etap tej sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, że Rosja zostanie oceniona i osądzona w całości, w zakresie zaniedbań związanych z przeprowadzeniem tego śledztwa, które nadal wymaga pełnego i finalnego zakończenia. Bądź to wyrokiem skazującym, co wydaje się coraz mniej prawdopodobne z uwagi na upływ czasu, ale też i takim prawomocnym zakończeniem, gdzie jasno, czarno na białym będzie wskazanie z imienia i nazwiska oprawców i zbrodniarzy, którzy dopuścili się tej okrutnej zbrodni, na czele z niejakim Stalinem, który, jak wiemy, odpowiada za tę zbrodnię w pierwszej kolejności.
Bez tego nie można mówić o pełnej satysfakcji z rozstrzygnięcia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu".