"To krok naprzód, jeśli chodzi o prawną kwestię dochodzenia odszkodowań, pełnej rehabilitacji ofiar, walkę o dobre imię ofiar, które zginęły w Katyniu.
Pomimo politycznych aktów, takich jak uchwała Dumy z zeszłego roku, która w pełni potwierdza winę i sprawstwo, ale i konieczność pełnej rehabilitacji polskich oficerów, którzy zginęli w Katyniu - sposób prawny dochodzenia do tej kwestii jest trudny.
Władze Rosji zasłaniają się tajemnicami państwowymi, zasłaniają się różnymi kodeksowymi problemami. W tym wypadku, ta niespójność i niedrożność prawa została wykazana przez Trybunał. Myślę, że członek Rady Europy, a takim jest Rosja, będzie chciał tych standardów dopełnić.
W praktyce oznacza to tyle, że również przed instytucjami europejskimi, bliscy ofiar mają w pełni prawo dochodzenia ich dobrego imienia, jak i dalszych kwestii, związanych z ewentualnymi roszczeniami.
Jest to kwestia pełnych zobowiązań obecnej Rosji w stosunku do Rosji stalinowskiej - tego nie można stwierdzić wprost, ale tak samo państwo niemieckie nie jest wprost spadkobiercą III Rzeszy, a chciało, m.in. poprzez edukację, pomoc, różnego rodzaju fundacje zadośćuczynić tym wszystkim, którzy byli poszkodowani przez III Rzeszę.
Myślę, że dzisiejsza Rosja również powinna czynić wszelkie starania, także dla własnego wizerunku, by nie było takich kwestii prawnych, które wskazują na jej złą wolę, tylko odwrotnie, żeby tę dobrą wolę wykazywała.
Nie ma wątpliwości, co do konieczności rehabilitacji ofiar i konieczności zadośćuczynienia tych wszystkich krzywd, które były popełnione w historii przez reżim stalinowski".