Aleksander Łukaszenka wymusza lojalność na przedsiębiorcach i za pomocą służb specjalnych pilnuje swoich pieniędzy.
Działający na Białorusi od początku roku Komitet Śledczy (ŚK) poszerza kontrolę reżimu nad biznesem. Formalnie za wzór w utworzeniu ŚK służył rosyjski urząd o tej samej nazwie oraz amerykańskie FBI.
Na czele komitetu postawiono gen. mjr. Walerego Wakulczyka, od lat uznawanego w służbach za prawą rękę prezydenckiego syna Wiktara Łukaszenki. Ten z kolei nieformalnie nadzoruje wszystkie struktury siłowe. Obaj panowie pracowali razem jeszcze w Centrum Operacyjno-Analitycznym, innej niedawno (w 2008 r.) powołanej specsłużbie, odpowiedzialnej za analizy i monitorowanie internetu. Objęcie przez Wakulczyka nadzoru nad najważniejszymi śledztwami KGB i prokuratury gwarantuje bezkarność wszelkim półlegalnym schematom, wykorzystywanym przez ludzi prezydenta.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.