Kadafi zmarł wskutek ran głowy. Nie znaleziono pocisku, który go ranił

30 października 2011

Libijski dyktator Muammar Kadafi zmarł wskutek ciężkich obrażeń głowy, które spowodowały krwawienie do mózgu oraz paraliż ośrodka oddechowego - informuje w najnowszym wydaniu niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Nie znaleziono pocisku, który ranił Kadafiego.

"Nie wiemy, czy była to kula czy szrapnel" - powiedział tygodnikowi doktor Abu Bakr Traina, który sporządził akt zgonu libijskiego dyktatora. "Rana wejściowa na czole jest całkiem mała, ale rana wyjściowa na skroni jest większa. Sam pocisk znikł" - dodał.

Według lekarza, bez pocisku również raport sekcji zwłok nie przyniesie więcej informacji, które pomogłyby ustalić, czy Kadafi po pojmaniu został celowo śmiertelnie postrzelony.

Traina przyznał też, że zwłoki Kadafiego były w lepszym stanie niż się spodziewał. "Myślałem, że będzie mieć ślady okropnego pobicia, poważne krwiaki, złamania i rany. Myślałem, że został pobity na śmierć. Ale gdy oczyściliśmy go z krwi, nie zauważyłem prawie żadnych siniaków, ani też nie wyczułem złamania żeber" - powiedział lekarz.

Kadafi został schwytany 20 października w okolicy Syrty i chwilę później zginął. W zeszły wtorek został pochowany w nieznanym miejscu na Saharze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.