Premier uczestniczył w sobotę m.in. w dniu otwartym Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, zwiedzał wrocławski stadion budowany na Euro 2012 i teren budowy nowego terminalu wrocławskiego lotniska.

Pytany przez dziennikarza, na ile sobotnia konwencja PiS we Wrocławiu była argumentem przesądzającym o jego wizycie w tym mieście, powiedział:

"Tego typu imprezy muszą być zgłaszane na wiele tygodni przed datą i wydaje mi się, że organizatorzy - GDDKiA i Wrocław byli z tym pomysłem dużo wcześniej niż politycy planujący moje wyjazdy czy konwencje PiS-u. Ale, żeby nie było żadnych wątpliwości - nie będę nikomu przeszkadzał ani wchodził w paradę i wyjadę z Wrocławia zanim rozpocznie się konwencja PiS. Także nie będę odciągał niczyjej uwagi" - podkreślił premier.

"Dzisiaj jest dzień otwarty dla mieszkańców, nie dla mnie. Ja wiedziałem, że budowa jest skończona, że dzisiaj będzie można zobaczyć ten most, a przede wszystkim obwodnicę, w tej części, która jest oddawana do użytku, w której ruszą samochody - dodał. - Zostałem zaproszony, tak jak mieszkańcy Wrocławia, żeby to zobaczyć. Jeśli jest powód, żeby się z ludźmi cieszyć, że coś się nam wspólnie udało, to chyba lepiej być".

Na konwencji wyborczej, która ma rozpocząć się we Wrocławiu o godz. 13 PiS ma ogłosić hasło wyborcze partii i oficjalnie zainaugurować kampanię. Podczas konwencji będą przedstawieni liderzy list partii w wyborach do Sejmu.