Wczoraj premier odwołał jego prezesa Józefa Oleńskiego. Zarzuty, o których donoszą media, wyglądają poważnie, z podwójnym wynagradzaniem pracowników na czele. Szkoda tylko, że opinii publicznej na razie nie było dane poznać oficjalnych przyczyn odwołania szefa jednego z najważniejszych urzędów w kraju.
Zabawa ze statystyką potrafi się skończyć źle. Najlepszy przykład z ostatnich lat to Grecja, która statystycznie była krajem mlekiem i miodem płynącym, a gdy światu objawiła się znacznie gorzej wyglądająca rzeczywistość, w ostre tarapaty wpadła cała strefa euro.
Wobec wiarygodności polskiej statystyki nie ma najmniejszych podejrzeń. Gorzej w przypadku samego GUS-u. Wczoraj premier odwołał jego prezesa Józefa Oleńskiego. Zarzuty, o których donoszą media, wyglądają poważnie, z podwójnym wynagradzaniem pracowników na czele. Szkoda tylko, że opinii publicznej na razie nie było dane poznać oficjalnych przyczyn odwołania szefa jednego z najważniejszych urzędów w kraju.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.