Grunwald to dobry interes

Najtańsza zbroja kosztuje 5 tys. zł. Za elegancką zapłacimy od 20 tys. zł
Najtańsza zbroja kosztuje 5 tys. zł. Za elegancką zapłacimy od 20 tys. złDGP
16 lipca 2010

Starcie wojsk polskich i krzyżackich jest najstarszą i największą rekonstrukcją historyczną w Polsce. Ale szybko rośnie jej konkurencja. Militarne inscenizacje do niedawna były tylko zabawą, teraz stają się dochodowym przedsięwzięciem.

W sobotę rycerze z chorągwi Władysława Jagiełły i wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena stoczą bój w inscenizacji bitwy z 1410 r. Za miecz chwyci ponad 2 tys. rycerzy, każdy w rynsztunku za co najmniej 12 tys. zł. – Przyjedzie ponad 6 tys. osób z całego świata – zapowiada Jacek Szymański, współorganizator inscenizacji, mistrz Bractwa Miecza i Kuszy.

Grunwald – z racji okrągłej 600. rocznicy – to apogeum zjawiska polegającego na tym, że ludzie organizują się i przebierają w stroje z epoki, aby w sposób możliwie wierny odtwarzać najważniejsze momenty historii. W tzw. ruchu rekonstrukcyjnym działa dziś ponad 10 tys. osób – nie licząc tych, którzy na rekonstrukcjach pojawiają się sporadycznie. – W Polsce jest około 100 dużych grup – mówi „DGP” Krzysztof Neścior z GRH 4. Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie. Kolejna setka to grupy średnie, małych nikt nie zliczy. Przez cały rok, jak Polska długa i szeroka jeżdżą z imprezy na imprezę. Od bitwy grunwaldzkiej do 11 września odbędzie się 45 widowisk tego rodzaju. Coś dla siebie znajdą miłośnicy średniowiecza, epoki napoleońskiej i krwawych wydarzeń XX wieku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.