Kraków nie musi oddawać dominikanom ziemi wartej ponad 90 milionów zł. Po raz drugi w swej historii komisja majątkowa, która zajmuje się zwrotem dóbr kościelnych odebranych w PRL, podjęła decyzję niekorzystną dla Kościoła.
Sprawa jednak nie jest przesądzona. Wczoraj pełnomocnik zakonu dominikanów, mecenas Benedykt Fiutowski, poinformował „Dziennik Gazetę Prawną”, że najprawdopodobniej po ostateczne rozstrzygnięcie zwróci się do sądu. – Mój klient, czyli zakon, podjął już wstępną decyzję na ten temat – mówi Fiutowski.
Przedstawiciel dominikanów znalazł się w sytuacji nietypowej. Komisja majątkowa do spraw zwrotu lub przekazania w zamian kościołom majątku na ostatnim posiedzeniu podjęła decyzję, którą można nazwać precedensem. Zdecydowała, że nie ma podstaw, by miasto Kraków przekazało zakonowi warte ponad 90 mln zł 14 ha gruntów, na których są osiedla, zieleńce i drogi. Gruntów tych dominikanie domagają się w zamian za gospodarstwo odebrane w 1950 r., w okolicach dzisiejszego krakowskiego parku wodnego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.