08.04. Moskwa (PAP/Reuters) - Odsunięty od władzy prezydent Kirgistanu Kurmanbek Bakijew, który opuścił Biszkek, powiedział w czwartek agencji Reutera, że ma nadzieję, że to nie Rosja stoi za niepokojami w jego kraju.
"Nie mogę powiedzieć, że stoi za tym Rosja - oświadczył przebywający na południu Kirgistanu Bakijew. - Nie chcę tego powiedzieć, po prostu nie chcę w to wierzyć".
Bakijew powiedział też, że nie zamierza ustępować i że zaproponował rozmowy przywódcom opozycji, którzy przejęli kontrolę nad krajem po najkrwawszych od pięciu lat zamieszkach w Azji Środkowej.
W trakcie protestów antyrządowych w Kirgistanie i starć z milicją zginęło co najmniej 75 osób; jest ponad tysiąc rannych. (PAP)
klm/ mc/
6001641 6001673
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)