Bakijew ma nadzieję, że Rosja nie stoi za zamętem w Kirgistanie

8 kwietnia 2010

08.04. Moskwa (PAP/Reuters) - Odsunięty od władzy prezydent Kirgistanu Kurmanbek Bakijew, który opuścił Biszkek, powiedział w czwartek agencji Reutera, że ma nadzieję, że to nie Rosja stoi za niepokojami w jego kraju.

"Nie mogę powiedzieć, że stoi za tym Rosja - oświadczył przebywający na południu Kirgistanu Bakijew. - Nie chcę tego powiedzieć, po prostu nie chcę w to wierzyć".

Bakijew powiedział też, że nie zamierza ustępować i że zaproponował rozmowy przywódcom opozycji, którzy przejęli kontrolę nad krajem po najkrwawszych od pięciu lat zamieszkach w Azji Środkowej.

W trakcie protestów antyrządowych w Kirgistanie i starć z milicją zginęło co najmniej 75 osób; jest ponad tysiąc rannych. (PAP)

klm/ mc/

6001641 6001673

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.