"CBA może ujawnić strenogramy z rozmów premiera"

13 października 2009

Szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak uważa, że po odwołaniu szefa CBA Mariusza Kamińskiego Biuro może "wypuszczać" materiały kompromitujące polityków. Zdaniem Nowaka, jest możliwe ujawnienie stenogramów z rozmów telefonicznych premiera Donalda Tuska.

"Nie to, że cokolwiek wiem - ale chcę powiedzieć tylko tyle, że jak widzę, w jaki sposób to wszystko funkcjonuje, jak działa pan Kamiński i jego współpracownicy, to uważam, że wszystko jest możliwe" - powiedział Nowak, pytany dziś w radiu ZET, czy jest możliwe, że w niedługim czasie zostaną ujawnione stenogramy z rozmów premiera. Dodał, że gdyby to się stało "na pewno byśmy byli takim oryginalnym ewenementem w skali światowej".

Nowak był też pytany, czy boi się tego, co zrobi Mariusz Kamiński, gdy przestanie być szefem CBA i czy dalej Biuro będzie "wypuszczać" materiały kompromitujące polityków. "Uważam, że będą wypuszczane. Uważam, że tam dochodzi do bardzo licznych nieprawidłowości i mówi się o masowym kopiowaniu dokumentów" - powiedział. Jak zastrzegł, nie wie, czy to prawda i jedynie powiela informację, która "między ludźmi krąży".

Jak zaznaczył, obawia się, że taka sytuacja będzie miała miejsce, dlatego że "Mariusz Kamiński nie ukrywa i w zasadzie nigdy nie ukrywał, że jest działaczem politycznym PiS-u i w interesie tej formacji będzie działał".

"Kamiński próbuje zmieniać wynik wyborów"

Zdaniem Nowaka, Kamiński "próbuje zmieniać i wynik wyborów, próbuje uderzać w potencjalnego, najpoważniejszego kandydata na prezydenta", a także "próbował uderzyć w inną kandydatkę na prezydenta - Jolantę Kwaśniewską".

W jego opinii, Kamiński działa "absolutnie od początku do końca intencjonalnie".

Zdaniem Nowaka, w CBA "mamy do czynienia z grupą ludzi bardzo emocjonalnie zaangażowanych, wręcz fanatycznie, co oznacza, że mogą być po prostu niebezpieczni".

Zaznaczył, że nie wie, jakie motywacje kierują Kamińskim, ale gdy obserwuje niektórych polityków PiS-u, "którzy mają takie zamiłowanie do bogoojczyźnianych sformułowań, to być może w ich mniemaniu, w ich świecie oni czynią dobro". "Tylko pytanie, czy obiektywnie to jest prawda" - dodał Nowak.

Jak ocenił, "są takie sytuacje, w których ludzie tak zaangażowani w swój projekt przestają widzieć rzeczywistość na zewnątrz i w związku z tym tracą poczucie rzeczywistości i prawdziwego osądu". "Możemy mieć do czynienia z taką sytuacją" - zaznaczył. "To jest bardzo często spotykane w fanatycznych odłamach, różnych religijnych" - dodał.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.