Jesienią eksplodują kampanijne petardy. Na razie jednak kampania wywołuje wrażenie paraliżu. Tak jakby wszystko było przesądzone.
wakacje, więc trudno oczekiwać nadzwyczajnego zainteresowania Polaków polityką. A jednak kilka polskich kampanii wyborczych toczyło się już latem. Ta jest wyjątkowo pozbawiona życia. Nie chodzi o to, że politycy nie wykonują rutynowych wyborczych objazdów. Wykonują, tyle że nie mówią niczego nowego ani ciekawego.
Obie strony są jakby sparaliżowane przekonaniem, że bitwa została rozstrzygnięta, nim się na dobre zaczęła. Przy czym jeśli już ktoś, to paradoksalnie zwycięzca sondaży, czyli obóz rządzący, bywa bardziej ruchliwy i pomysłowy.