Tupolewizm nasz powszedni. Politycy wciąż chcą naginać do własnych potrzeb procedury lotów państwowych VIP-ów

marszałek Marek Kuchciński
marszałek Marek KuchcińskiPAP / Piotr Nowak
5 sierpnia 2019

Problemy lotów najważniejszych osób w państwie nie kończą się na podróżach marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ani na tym, czy Kancelaria Sejmu wprowadzała w błąd dziennikarzy. W ciągu ostatnich miesięcy można znaleźć co najmniej kilka przykładów działań, kiedy to organizacja lotów najważniejszych osób powinna budzić wątpliwości.

Po pierwsze, loty marszałka Kuchcińskiego i innych VIP-ów często były zamawiane z bardzo krótkim wyprzedzeniem. I tak np. w drugiej połowie 2018 r. złożono ponad 50 tzw. zapotrzebowań na loty dla najważniejszych osób w państwie. Prawie połowę na mniej niż 48 godzin przed planowanym wylotem, czyli w trybie pilnym. – To powoduje problem z planowaniem i zarządzaniem flotą, nie można wykonać standardowych procedur obsługowych – mówi nasz rozmówca z wojska. Tymczasem „Instrukcja organizacji lotów z najważniejszymi osobami w państwie w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej” mówi jasno: „Informacja o locie z najważniejszymi osobami w państwie jest składana z wyprzedzeniem nie krótszym niż 48 godzin przed lotem krajowym”. Oczywiście można to też robić w trybie pilnym, ale w zamierzeniu był on przewidziany dla nagłych przypadków, jak np. kataklizm naturalny. Trudno znaleźć aż tyle takich przypadków w drugiej połowie 2018 r.

Pozostało 43% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.