Bezprawie i białoruski standard. Nieupublicznienie list poparcia do KRS jest znacznie gorsze, niż sytuacja z 2016 r.

prawo5
Cała sprawa z odmową upublicznienia list poparcia kandydatów do KRS zakończy się w Trybunale Sprawiedliwości UE i Radzie Europy. Oczywiście po raz kolejny pojawi się zarzut donoszenia na Polskę. Trochę będzie to przypominać szkolnego łobuza, który bije i tłamsi słabszych, a ofiary wyzywa od donosicieli i skarżypyt, jeśli poinformują o sprawie rodziców i nauczycieliShutterStock
2 sierpnia 2019

Niewykonanie prawomocnego wyroku sądu z uwagi na zastrzeżenia formułowane przez polityka partii rządzącej, który chwilowo wciela się w rolę urzędnika, mogłoby bawić. Wysuwane są bowiem tak kuriozalne argumenty, że nie trzeba mieć pojęcia o prawie, by złapać się za głowę lub śmiać do rozpuku. Ale tak naprawdę mamy do czynienia z sytuacją tragiczną. W Europie znów o Polsce będzie się mówiło jako o kraju bezprawia. Niestety z uzasadnionego powodu.

Na łamach DGP i w gościnnych komentarzach dla innych mediów często powtarzam: znajmy umiar, ważmy słowa. Bo jak siedemnasty raz zakrzyknie się o końcu demokracji, to – nawet jeśli rzeczywiście miałby on nastąpić – wielu osobom ten krzyk może spowszednieć.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.