I w Izraelu, i w Polsce mamy podobną wykładnię „prawicowości”: ten jest bardziej „prawicowy”, kto głośniej krzyczy o zagrożeniach dla narodu i niepodległości.
Mogłoby decydować podejście do indywidualnej przedsiębiorczości, do zakresu uczestnictwa agend państwowych w zapewnianiu bezpieczeństwa socjalnego itd. itp., a jednak decyduje synteza nacjonalizmu i paniki (przy czym Izrael jest państwem trapionym zamachami terrorystycznymi, otoczonym wrogością bliższych i dalszych sąsiadów, a Polska nie). Najbardziej „prawicowi” są u nas zwolennicy Ruchu Narodowego, trochę (jednak!) mniej – Prawo i Sprawiedliwość, a np. Bronisław Komorowski, zwolennik wolnego rynku, tradycjonalista, katolik i uczestnik niepodległościowej (nie korowskiej, jak np. Lech Kaczyński) opozycji w latach 70., to już, w wykrzywionej polskiej narracji, niemal lewica…
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.