Szef MSZ Węgier: Na Ukrainie trwa antywęgierska nagonka

Ukraina mapa
Ukraina mapaShutterStock
31 października 2018

O napiętych relacjach z Kijowem, sporze z Komisją Europejską i współpracy z Rosją rozmawiamy z szefem MSZ Węgier Péterem Szijjártó.

3816328-u7630b12szijjartopeter0048wgjpgfot20wojtek20gorski-p.jpg
- Podwójne obywatelstwo jest zjawiskiem ogólnoeuropejskim. W niemal każdym miejscu Wspólnoty to jest normalnie stosowany instrument - wyjaśnia szef węgierskiego MSZ.

Podwójne obywatelstwo jest zjawiskiem ogólnoeuropejskim. W niemal każdym miejscu Wspólnoty to jest normalnie stosowany instrument. Na Węgrzech istnieją bardzo jasne regulacje w sprawie nadania obywatelstwa osobie zamieszkującej poza terytorium Węgier. Na Ukrainie nie ma zakazu posiadania paszportu innego państwa. Wydawanie paszportów osobom zamieszkującym Zakarpacie jest zgodne z unijnymi standardami. Jest również zgodne z prawem węgierskim i nie jest sprzeczne z regulacjami ukraińskimi. Węgry prowadzą podobną politykę w Rumunii czy w Serbii. I w tych krajach nikt nie ma z tym problemu. Nikt tam nie jest przeciw wydawaniu paszportów węgierskich przedstawicielom mniejszości węgierskiej. To, co widzimy na Ukrainie od września, to kampania przeciw mniejszości narodowej, której efektem jest kreowanie nienawiści wobec Węgrów. W ubiegłym roku ukraiński parlament przeforsował prawo oświatowe, które pozbawiło Węgrów przysługującego im prawa do edukacji w języku ojczystym. Obecnie ukraiński parlament pracuje nad nową legislacją. Tym razem o tym, jak powinny być stosowane języki mniejszości narodowych. Te nowe rozwiązania zwyczajnie zabijają możliwość używania języków ojczystych przez mniejszości w administracji publicznej, w mediach i w sferze kultury. Pojawił się również pomysł deportowania Węgrów z Zakarpacia.

Petycja w tej sprawie została opublikowana na stronach internetowych parlamentu ukraińskiego. Skrajnie nacjonalistyczna organizacja Mirotworec, założona przez jednego z wiceministrów ukraińskiego rządu, stworzyła i opublikowała listę paszportyzowanych Węgrów, która nie jest najbardziej pokojową formą upublicznienia czyichś nazwisk oraz adresów. Wszystko to każe nam zakładać, że prowadzona jest nieakceptowalna kampania przeciw Węgrom. Rozumiemy, że zbliżają się wybory prezydenckie na Ukrainie. Obecna głowa państwa ma dość niskie notowania w sondażach i potrzebuje dodatkowego poparcia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.