Nie pamiętam, czy przekazałem Donaldowi Tuskowi notatkę od szefa ABW, wątpię - mówił w poniedziałek podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Tomasz Arabski, który w latach 2007 - 2013 pełnił funkcję szefa kancelarii premiera.
Reklama

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała, jak minister Jacek Cichocki koordynował policję i służby specjalne. "Kto koordynował tę sprawę? Na jakim poziomie? A jeżeli już pan, jako szef kancelarii powziął tę wiedzę i przekazał ją Donaldowi Tuskowi - bo, jakby pan tego nie pamiętał, jest również spisane, że tę wiedzę pan zreferował (...) - to proszę powiedzieć, na czym ta koordynacja miała polegać i u kogo ona miała być" - pytała szefowa komisji.

Arabski prosił o uściślenie pytania dotyczącego koordynacji sprawy, bowiem - jak wskazał - śledztwo koordynuje prokurator, który je prowadzi i zleca wykonanie jakichś czynności. "Natomiast jeśli chodzi o koordynację działań podejmowanych w obszarze służb specjalnych, czy służb związanych z ministerstwem finansów, to są to działania, które akurat koordynował minister Cichocki (...). Myślę, że robił to dobrze, nie wchodziłem szczegółowo w tę sprawę" - odpowiedział Arabski.

Wassermann oceniła, że takiej koordynacji jednak nie było. "Z jaką wiedzą pan poszedł do Donalda Tuska, tzn. ma pan tę notatkę, jest pan po rozmowie z ministrem Cichockim, co pan mu (Tuskowi - PAP) przekazuje?" - pytała przewodnicząca.

"Mimo, że pani poinformowała, że przekazałem te informacje 28 maja (2012 r.) premierowi Tuskowi, ja nie jestem pewien, że akurat to było tego dnia i czy na pewno (...). Musiałbym to zobaczyć (notatkę - PAP). Trudno mi w to uwierzyć" - mówił Arabski. "Rzecz polega na tym, że ja wątpię, bym pokazywał tę notatkę premierowi, bo tego naprawdę nie pamiętam. Jeśli jest mój podpis, to OK, to strasznie ułatwia sprawę, bo wtedy będziemy wiedzieli" - zaznaczył.

Wassermann podkreśliła, że komisja uzyskała potwierdzoną informację z KPRM, że jest notatka, z której wynika, iż Arabski zreferował Tuskowi sprawę 28 maja. "Proszę nie kwestionować swoich własnych notatek, bo dojdziemy do absurdu" - apelowała Wassermann.

"Na potrzeby tego przesłuchania przyjmę takie założenie, że to jest moja notatka. Uważam, że nie, ale mogę się mylić" - odparł Arabski. Jak dodał, wątpi by referował treść notatki premierowi Tuskowi. "Ale jeśli w dokumentacji wszystko wskazuje na to, że tak było, to ustalmy, że tak było, ja nie pamiętam" - zastrzegł. Dodał, że nie pamięta też szczegółów rozmowy z Cichockim, ale jego zdaniem była to rozmowa "naturalna, bieżąca".

"Nie ustalałem niczego z ministrem Cichockim. Minister Cichocki powiedział mi swoją ocenę zaistniałej sytuacji i powiedział o tym, jakie będzie działania rekomendował premierowi" - tłumaczył świadek.

W maju 2012 r. ówczesny szef ABW Krzysztof Bondaryk wysłał notatkę do sześciu najważniejszych osób w państwie, m.in. do premiera Donalda Tuska, prezydenta Bronisława Komorowskiego, oraz ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Była to informacja z art. 18 ustawy o ABW, czyli mogąca mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji RP. W piśmie poinformowano, że w ocenie Agencji, Amber Gold to piramida finansowa, a środki klientów wyprowadzane są do należących do spółki linii lotniczych OLT Express i że w najbliższych dniach ABW złoży zawiadomienie do prokuratury.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.