Przypomnijmy sobie początki rewolucji francuskiej. Był ferment, była potrzeba głębokiej zmiany. I ówcześni rewolucjoniści wyszli naprzeciw tym oczekiwaniom. W sierpniu 1789 r. Konstytuanta uchwaliła Deklarację praw człowieka i obywatela. Rodzaj dalekosiężnego i dość szczegółowego drogowskazu, w kierunku którego rewolucja będzie próbowała podążać. Po niej nic już nie było takie samo.
A teraz wróćmy do 2018 r. w Europie. Przeświadczenie o potrzebie głębokiej zmiany jest. Jest też ferment polityczny. Ot, choćby ostatnia fala zmian, która przyniosła nowe nieoczekiwane konstelacje rządowe w Hiszpanii oraz we Włoszech. Nie mówiąc już o poprzednich latach i całej masie innych napięć (od Syrizy po brexit). Tylko gdzie jest nowa Deklaracja praw człowieka? Gdzie nowa Konstytuanta? Gdzie nowy dalekosiężny plan odnowienia społecznego i ekonomicznego pomysłu na zmęczoną Europę?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.