Merkel i Macron: żadnych eksperymentów! [OPINIA]

Angela Merkel i Emmanuel Macron
A może jest po prostu tak, że Macron i Merkel nie chcą zmian? – kalkuluje Piketty. Może tylko markują ruchy, żeby pokazać, że coś się jednak dziejeShutterStock
15 czerwca 2018

Przypomnijmy sobie początki rewolucji francuskiej. Był ferment, była potrzeba głębokiej zmiany. I ówcześni rewolucjoniści wyszli naprzeciw tym oczekiwaniom. W sierpniu 1789 r. Konstytuanta uchwaliła Deklarację praw człowieka i obywatela. Rodzaj dalekosiężnego i dość szczegółowego drogowskazu, w kierunku którego rewolucja będzie próbowała podążać. Po niej nic już nie było takie samo.

3362959-magazyn-dgp-15-06.png
MAGAZYN DGP 15.06.18

A teraz wróćmy do 2018 r. w Europie. Przeświadczenie o potrzebie głębokiej zmiany jest. Jest też ferment polityczny. Ot, choćby ostatnia fala zmian, która przyniosła nowe nieoczekiwane konstelacje rządowe w Hiszpanii oraz we Włoszech. Nie mówiąc już o poprzednich latach i całej masie innych napięć (od Syrizy po brexit). Tylko gdzie jest nowa Deklaracja praw człowieka? Gdzie nowa Konstytuanta? Gdzie nowy dalekosiężny plan odnowienia społecznego i ekonomicznego pomysłu na zmęczoną Europę?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.