Mister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył, że Polska będzie walczyć z terroryzmem przy użyciu wszelkich środków i na wszystkich frontach - w imię pamięci zabitego przez talibów Piotra Stańczaka i życia innych.
Minister, który przedstawia w Sejmie informację o priorytetach polityki zagranicznej w 2009 r., zaapelował do posłów, aby dyskusji w Sejmie nie zdominowała sprawa morderstwa porwanego Polaka.
Zapewnił, że MSZ nie unika rozliczeń, ale prosi o uszanowanie pamięci zmarłego. "Pochylmy głowy nad tą tragedią, szanujmy ból bliskich i nie wykorzystujmy jej do politycznych dyskusji" - powiedział.
"Nasze działania trwają i nie ustaną, póki nie odzyskamy ciała zamordowanego i nie doprowadzimy do ujęcia i skazania sprawców" - zapewnił Sikorski.
"Terroryzm jest globalnym zagrożeniem, z którym musimy walczyć solidarnie, zdecydowanie i coraz bardziej skutecznie. Walkę tę będziemy prowadzić przy użyciu wszelkich środków i na wszystkich frontach tak, aby uniemożliwić kolejne zbrodnie - w imię pamięci Piotra Stańczaka i życia innych" - oświadczył.
Sikorski kolejny raz wyjaśnił, że większość działań podjętych polskich władz w sprawie Polaka celowo nie było nagłaśniana. Jak mówił, przez te cztery miesiące trwały intensywne zabiegi w celu jego uwolnienia: "dziesiątki podroży, setki spotkań, tysiące telefonów".
Podkreślił, że mimo pracy najlepszych specjalistów, zaangażowania wszystkich czynników w naszym państwie od prezydenta i premiera począwszy i współpracy sojuszniczej - nie udało się. Według ministra, do śmierci naszego rodaka przyczynił się splot fatalnych okoliczności, będących poza kontrolą naszego rządu.
Zaznaczył, że na prośbę prokuratury zwalnia z tajemnicy państwowej wszystkich mogących mieć wiedzę w tej sprawie.
Dodał, że w ciągu około miesiąca MSZ i służby specjalne przygotują szczegółowy raport, który zostanie przekazany odpowiednim instytucjom i opinii publicznej w zakresie w jakim pozwoli na to ochrona informacja niejawnych.
"Partnerstwo Wschodnie pokazuje siłę polskiej dyplomacji"
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenił, że wypromowanie polsko-szwedzkiej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego pokazuje siłę polskiej dyplomacji.
Siłę dyplomacji - jak mówił Sikorski - opartej na wiarygodnych projektach i racjonalnych argumentach. "Potwierdza uznanie, jakim w Unii Europejskiej cieszy się polska kompetencja w sprawach wschodnich" - oświadczył.
Szef MSZ zaznaczył także, że udało się przywrócić dobrosąsiedzki, partnerski dialog z Niemcami. Jak dodał, 2008 rok zaznaczył się intensywnymi kontaktami z tym sąsiadem, a ich zwieńczeniem stały się grudniowe konsultacje międzyrządowe, na które przyjechali do Warszawy członkowie niemieckiego rządu federalnego, z kanclerz Angelą Merkel.
"Niemcy są naszym kluczowym sojusznikiem i partnerem w UE i NATO, który ceni polski wkład w pogłębianie ducha integracji i budowanie wspólnoty świata zachodniego" - podkreślił Sikorski.
W ocenie MSZ, odpowiedzialne siły polityczne w Niemczech właściwie interpretują przesłanie dziejów. "Świadczy o tym choćby fakt, że rząd Niemiec identyfikuje się z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, oddalającym roszczenia majątkowe osób przesiedlonych w wyniku II wojny światowej" - mówił szef polskiej dyplomacji.
Sikorski: konflikt rosyjsko-gruziński i kryzys gospodarczy wpłyną na politykę zagraniczną w 2009 roku
Skutki kryzysu ubiegłorocznego konfliktu rosyjsko-gruzińskiego i kryzys gospodarczy będą w "znacznym stopniu" kształtować warunki realizacji celów polskiej polityki zagranicznej w 2009 roku - powiedział szef MSZ.
Zdaniem Sikorskiego, należy pamiętać, że "na osiąganie celów w stosunkach zagranicznych szczególny wpływ mają zmiany - zwłaszcza burzliwe - w otoczeniu międzynarodowym". "Odnoszę się tutaj przede wszystkim do kryzysu finansowo-gospodarczego oraz konfliktu rosyjsko-gruzińskiego" - podkreślił minister.
Jak zaznaczył, te wydarzenia "wpłynęły na politykę światową", a ich skutki "w znacznym stopniu ukształtują warunki realizacji celów polskiej polityki zagranicznej w 2009 roku".
Konflikt gruzińsko-rosyjski - w opinii Sikroskiego - uświadomił, jak mocne "pozostaje myślenie w kategoriach polityki siły, stref wpływów, gry o sumie zerowej", a myślenie takie - według niego - "prowadzi na manowce nacjonalistycznych instynktów i stereotypów, doktrynalnej wrogości i konfrontacji siłowej" i "zawiera potężny ładunek destabilizacji".
"Ostatni kryzys gazowy ponownie uświadomił, że surowce energetyczne są wykorzystywane do realizacji celów politycznych. Brak stabilizacji może być zatem skutkiem nie tylko gorącego, ale także zimnego konfliktu" - dodał Sikorski.
Kryzys gospodarczy staje się natomiast - według ministra spraw zagranicznych - "czasem próby zwłaszcza dla cywilizacji zachodniej, która zrodziła nowoczesną gospodarkę rynkową". Dlatego - mówił Sikorski - w przeciwdziałaniu kryzysowi za kluczowe uważamy wzmocnienie spójności i solidarności działań Unii Europejskiej.
"Rzeczą, która szczególnie niepokoi w tych reakcjach, są nie tylko elementy paniki i innych ślepych emocji objawiających się na giełdach, ale i lękliwe odruchy protekcjonistycznego zamykania się, obchodzenia wartości i mechanizmów solidarnego działania" - uważa minister.
W swoim wystąpieniu Sikorski odniósł się także do przypadających w ubiegłym i obecnym roku rocznic. "Można powiedzieć, że Polska, w sumie za cenę niesłychanych ofiar - ale jednak - wiek XX wygrała" - ocenił minister. Jak podkreślił, tworzy to podstawy do tego, aby "o przyszłości Polski XXI wieku myśleć z optymizmem, z wiarą w siebie".
"Odblokowaliśmy dialog w stosunkach polsko-rosyjskich"
Sikorski podkreślił, że udało się odblokować dialog w stosunkach polsko-rosyjskich.
"Dzięki temu unaoczniliśmy, że z krajem tym można rozmawiać, nie ustępując ani na jotę w sprawach dla nas zasadniczych" - oświadczył Sikorski.
W jego ocenie, istota "lepszej tendencji" w stosunkach polsko- rosyjskich jest prosta.
"Polega na tym, że odstąpiliśmy od retoryki, którą nazwałbym odgrażaniem się Rosji przez dziurkę od klucza, na rzecz języka pragmatyki i poszukiwania kompromisu, kiedy tylko dostrzegamy po drugiej stronie oznaki dobrej woli" - mówił szef MSZ.
Według niego, dowodem tego było odblokowanie starań Rosji o przyjęcie do OECD i zniesienia embarga na polskie produkty mięsne i roślinne.
"Polska zajmuje należne miejsce w europejskiej lidze"
Po 20 latach udanej transformacji systemowej i pomyślnej integracji ze strukturami zachodnimi Polska zajmuje należne jej miejsce wśród czołowych graczy europejskiej ligi - powiedział Sikorski.
Jak ocenił, Polska swoje aspiracje może urzeczywistnić wtedy, kiedy włączy się w debatę na tematy ważne dla całej Wspólnoty Europejskiej, wnosząc własne inicjatywy i pomysły.
Sikorski przypomniał, że Polska w drugiej połowie 2011 r. obejmie przewodnictwo w Unii Europejskiej. Jak dodał, Polska już dziś wyznacza priorytety swojego przewodnictwa - takie jak wymiar wschodni Unii, czy rozwój Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa.
Szef MSZ wyraził nadzieję, że Traktat Lizboński wejdzie w życie w tym roku. Przyznał jednocześnie, że Polska przygotowuje się także na ewentualność, że trzeba będzie podjąć obowiązki państwa kierującego pracami UE na gruncie obecnie obowiązującego Traktatu Nicejskiego.
Sikorski odniósł się też do relacji Polski z Niemcami i Francją. Jego zdaniem, współpraca Polski i Niemiec pokazuje, że trzeba pamiętać o historii, a jednocześnie - mając na względzie interes narodowy oraz wspólnotowy - współtworzyć przyszłość.
Szef MSZ ocenił też, że stosunki Polski z Francją, wypełniane są "treścią strategicznego partnerstwa".
Jak dodał, nasz kraj łączy z Niemcami i Francją chęć budowania silnej Unii Europejskiej, aktywnej w relacjach z sąsiadami na Południu i na Wschodzie.
Sikorski kolejny raz powtórzył, że Polska sprzyja integracji Ukrainy z instytucjami świata zachodniego. Zaznaczył jednak, że to Ukrainie powinno na tej integracji zależeć najbardziej.
"Polska za strategicznym dialogiem z USA"
Polska jest zainteresowana podniesieniem dialogu z naszym amerykańskim sojusznikiem na szczebel strategiczny - zadeklarował szef dyplomacji.
"Polska jest orędownikiem tego, by Stany Zjednoczone pozostawały europejskim mocarstwem" - powiedział Sikorski przedstawiając informację na temat polskiej polityki zagranicznej w 2009 roku.
Minister przypomniał, że zgodnie z obietnicą złożoną przez premiera Donalda Tuska, wojsko polskie opuściło Irak "w poczuciu dobrze wypełnionego zadania, bez szkody dla stosunków z Irakiem i Stanami Zjednoczonymi".
"Dzięki zdobytym w Iraku doświadczeniom podniósł się poziom wyszkolenia, przyspieszona została modernizacja armii, a żołnierze, którzy uczestniczyli w misji, stanowią dziś elitę" - ocenił Sikorski. Jak dodał, uwolnione w ten sposób zasoby ludzkie oraz środki pozwalają nam na umacnianie naszej podmiotowej roli w misji NATO w Afganistanie.
Minister zapowiedział także, że rozpoczęto reformę polskiej służby zagranicznej. "Mogę zapewnić, że jest ona przygotowana z uwzględnieniem najlepszych praktyk europejskich, zwłaszcza tych służb dyplomatycznych, które słyną ze zdolności łączenia troski o koszty z efektywnością" - mówił Sikorski.
W jego ocenie, zwiastunem tego procesu będzie połączenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Jak zaznaczył, wskutek tego połączenia powstanie de facto nowe Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jego zadaniem - mówił Sikorski - oprócz klasycznej polityki zagranicznej będzie także koordynacja spraw europejskich.
Sikorski o przejrzystych zasady współpracy Polska-Rosja i Rosja-UE
Sikorski opowiedział się za ustaleniem przejrzystych zasady współpracy i reguł gry, na których będą się opierały stosunki Polski i Rosji oraz Rosji i Unii Europejskiej.
Jak podkreślił, Rosja jest "strategicznym partnerem Unii Europejskiej", a Polska ma świadomość, że "możliwości budowania wzajemnych relacji z Rosją na fundamencie wspólnych wartości są dzisiaj ograniczone".
"Proponujemy więc, aby ustalić przejrzyste zasady współpracy, reguły gry, na jakich będą się te stosunki opierały, bez rozchwiania istniejącej architektury instytucjonalnej w strefie europejskiej i euroatlantyckiej" - mówił Sikorski.
Deklarował, że Polska chce zawarcia nowego, zgodnego z naszymi interesami, Porozumienia o Partnerstwie i Współpracy pomiędzy Unią Europejską i Rosją. Jak podkreślił, odblokowanie negocjacji w tej sprawie "dało nam możliwość wpływania na politykę całej Unii" wobec Rosji.
Zdaniem Sikorskiego, UE "powinna mieć wspólną strategię w stosunkach ze swoim wschodnim sąsiadem, tak jak ma ją wobec wielu innych państw na świecie". "Powszechnie uważa się, że Europa potrzebuje Rosji i to prawda. My uważamy, że Rosja jeszcze bardziej potrzebuje Europy" - dodał szef polskiej dyplomacji.
Sikorski wyraził także nadzieję, że Białoruś wybierze perspektywę europejską. Zakres tej współpracy - mówił Sikorski - "zależy jednak od gotowości władz białoruskich do liberalizacji systemu politycznego".
Minister zapewnił, że Polska będzie wspierała wysiłki na rzecz budowy na Białorusi społeczeństwa demokratycznego.
Szef MSZ wyraził także niepokój wobec utrzymującej się niestabilności w regionie Kaukazu, przypominając konflikt gruzińsko-rosyjski z sierpnia 2008 roku.
"Potwierdzam raz jeszcze naszą solidarność z Gruzją, uznanie jej integralności terytorialnej i deklaruję, że pozostaniemy rzecznikiem euroatlantyckich aspiracji tego kraju" - powiedział Sikorski.
Sikorski: uniezależnić UE od zewnętrznych dostaw energii
Polska popiera działania prowadzące do zmniejszenia uzależnienia Europy od zewnętrznych dostaw energii, poprzez dywersyfikację źródeł i tras przesyłowych oraz stworzenie jednolitego unijnego rynku nośników energii - mówił Sikorski.
Minister ocenił, że ostatni spór rosyjsko-ukraiński dowiódł, że zawirowania na rynku dostaw surowców energetycznych "mają wielką siłę politycznego rażenia w skali wykraczającej poza stosunki dwustronne".
"Dziś cała Europa uznała siłę argumentów w sprawie bezpieczeństwa energetycznego, które zgłaszały kolejne polskie rządy" - zaznaczył.
Zadeklarował, że Polska popiera działania prowadzące do zmniejszenia uzależnienia Europy od zewnętrznych dostaw energii poprzez dywersyfikację źródeł i tras przesyłowych, stworzenie jednolitego unijnego rynku nośników energii i rozbudowę wewnętrznej infrastruktury przesyłowej.
"Zabiegamy o przyjęcie przez UE ambitnej polityki bezpieczeństwa dostaw surowców energetycznych. Proponujemy zmiany odpowiednich przepisów unijnych tak, aby mechanizm "solidarności energetycznej" był uruchamiany wtedy, gdy zagrożonych byłoby 50 proc. dostaw gazu dla jednego państwa, a nie dopiero tak jak dziś, kiedy zagrożonych jest dwadzieścia procent dostaw dla całej Unii" - podkreślił minister.
Przekonywał, że Polska chce jednocześnie pozostać "znaczącym krajem tranzytowym". Jak zaznaczył, projekty budowania bezpieczeństwa energetycznego jednych państw nie powinny odbywać się kosztem innych.
"Potwierdzamy zatem naszą ofertę możliwości dostarczania gazu z Rosji konsumentom w Europie Zachodniej najtańszym możliwym sposobem, tj. poprzez budowę drugiej nitki rurociągu jamalskiego. Ze swojej strony kontynuujemy politykę dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw nośników energii do Polski" - zadeklarował Sikorski.
Według niego, nowym znaczącym kierunkiem działań rządu polskiego w tym zakresie są kraje objęte Partnerstwem Wschodnim oraz państwa Zatoki Perskiej. Zapowiedział, że Polska będzie angażowała się w negocjacje nad globalnym porozumieniem w zakresie ochrony klimatu na okres po roku 2012, które ma zastąpić Protokół z Kioto.
Dzięki wynegocjowanemu przez nas na forum Unii Europejskiej pakietowi klimatyczno-energetycznemu - mówił - nie dopuściliśmy do podwyżek cen energii elektrycznej, które mogłyby kosztować naszą gospodarkę około 100 mld zł. "Zyskaliśmy natomiast realną szansę pozyskania 60 mld zł na modernizację polskiej energetyki" - powiedział Sikorski.
"Trzy filary bezpieczeństwa Polski: NATO, UE, USA"
Sikorski powiedział, że Polska opiera swoje bezpieczeństwo na trzech filarach: członkostwie w Sojuszu Północnoatlantyckim, w Unii Europejskiej i na relacjach dwustronnych, w tym przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi.
W ocenie ministra, NATO okazało się "najbardziej skutecznym sojuszem kolektywnej obrony w historii".
Zdaniem Sikorskiego, nadszedł czas, aby wypracować "nową koncepcję strategiczną" Sojuszu. Dodał, że Polska popiera też politykę "otwartych drzwi" do Sojuszu.
Zaznaczył, że w końcu stycznia prawie dwa tysiące polskich żołnierzy brało udział w operacjach prowadzonych przez NATO "płacąc niekiedy za to najwyższą cenę, tak jak w tym tygodniu".
Zapowiedział też, że "pod presją kryzysu" zmuszeni jesteśmy zrezygnować z części zagranicznych misji wojskowych. Zaznaczył jednak, że nie zamienimy misji trudniejszych na łatwiejsze - przeciwnie zwiększamy zaangażowanie w trudniejszych, takich jak operacja w Afganistanie, która jest dla nas priorytetem.
Sikorski zapewnił, że Polska będzie uczestniczyć w rozwoju Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Dodał, że zależy nam na współdziałaniu UE i NATO. "Polska opowiada się za jednością Zachodu, za jak najlepszą współpracą między Europą a Stanami Zjednoczonymi" - oświadczył.
"Zainaugurowana przed kilkoma tygodniami kadencja prezydenta USA Baracka Obamy daje nam nadzieję na odnowienie zachodniego przymierza" - dodał.
Zapewnił, że Polsce zależy na jak najlepszych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi. "Z satysfakcją witamy otwarcie nowego rozdziału w amerykańskiej strategii zagranicznej. Liczymy na szybkie odnowienie pozycji Stanów Zjednoczonych jako mądrego, demokratycznego lidera, potrzebnego Europie" - mówił.
Sikorski apeluje o ratyfikowanie umowy o małym ruchu granicznym
Minister spraw zagranicznych zaapelował do posłów o jak najszybsze ratyfikowanie polsko-ukraińskiej umowy o małym ruchu granicznym.
Mówiąc o Polonii i polskich mniejszościach na Wschodzie, szef MSZ zwrócił uwagę, że przystąpienie naszego kraju do strefy Schengen, że "dla wielu cudzoziemców, a w szczególności dla naszych wschodnich sąsiadów, powoduje utrudnienia w podróżowaniu do Polski".
"Staramy się je łagodzić poprzez zawieranie umów o małym ruchu granicznym. Najważniejsza z nich, z Ukrainą, została podpisana w grudniu 2008 roku i przekazana Sejmowi. Zwracam się zatem o jak najszybszą ratyfikację tej umowy" - mówił Sikorski.
Jak deklarował, w relacjach z sąsiadami Polski, zwłaszcza z Białorusią, ale także z Litwą i Niemcami "nadal będziemy podkreślać potrzebę przestrzegania praw oraz potrzeb mieszkających na ich terytorium polskich mniejszości".
"Jednocześnie domagać się będziemy respektowania unijnej równości praw pracowniczych i społecznych dla ponad miliona polskich obywateli przebywających w innych państwach europejskich, którzy swą pracą przyczyniają się do wzrostu bogactwa tych państw i całej Unii Europejskiej" - podkreślił minister.
Zapewniał, że Polska będzie wspierać "dostęp do polskiej edukacji, języka i kultury", ułatwiając "Polakom zamieszkałym za granicą uczestnictwo w życiu kraju". "Służyć temu będą propozycje zmian w prawie wyborczym" - dodał Sikorski.
"Będziemy też dążyć do bardziej partnerskiego modelu współpracy z tymi organizacjami i środowiskami polonijnymi, które chcą angażować się we wspieranie polskich interesów w stosunkach z innymi państwami" - powiedział szef polskiej dyplomacji.
Sikorski zapewnił też, że Polska "będzie konsekwentnie występować przeciwko bezwiednym, a niekiedy świadomym zafałszowaniom historii Polski, w tym przeciwko pojawiającym się wciąż w zagranicznych środkach masowego przekazu mylącym zbitkom językowym". "Nieznajomość historii jest często źródłem niezrozumienia, nieporozumień i mylnych interpretacji" - dodał.
"Nieustannie będziemy podkreślać przy tym potrzebę stworzenia w Europie obszaru wspólnej pamięci, opartej na prawdzie historycznej i zarysowującej profil naszej współczesnej europejskiej tożsamości. W tym sensie z historii czynić będziemy naukę o przyszłości" - mówił Sikorski.
Sikorski: polski rząd jest gotowy do zakończenia negocjacji z USA
Sikorski powiedział, że polski rząd jest gotowy do zakończenia negocjacji z USA w sprawie "pakietu porozumień związanych ze współpracą w ramach obrony przeciwrakietowej".
"Jednocześnie rozumiemy, że ostateczną decyzję w sprawie tarczy podejmie administracja prezydenta Baracka Obamy po uważnym rozpatrzeniu wszystkich aspektów tego projektu" - powiedział Sikorski podczas wystąpienia w Sejmie.
"Natomiast niezależnie od tego, jaką decyzję Stany Zjednoczone podejmą w tej sprawie, oczekujemy wypełnienia Deklaracji o Współpracy Strategicznej" - zaznaczył.
W deklaracji towarzyszącej umowie w sprawie tarczy antyrakietowej, podpisanej w sierpniu 2008 r., Polska i USA zobowiązały się, że będą wspólnie działać przeciwko militarnym i pozamilitarnym zagrożeniom. Dokument przewiduje też m.in. powołanie Grupy Konsultacyjnej ds. Współpracy Strategicznej.
W deklaracji jest również mowa o rozmieszczeniu w Polsce amerykańskiej baterii rakiet Patriot i ustanowieniu do 2012 roku garnizonu, który będzie zapewniał wsparcie dla tej baterii.
Polska i USA deklarują w dokumencie, że ich zamiarem jest wzmocnienie bezpieczeństwa obu krajów poprzez współpracę polityczno-wojskową, technologiczną, badawczą i przemysłów obronnych oraz w zakresie wymiany informacji.