To było dobrze skonstruowane wystąpienie - zwarte, nie za długie i wygłoszone z dobrą dykcją - tak szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki ocenił sejmową informację ministra SZ Radosława Sikorskiego o polskiej polityce zagranicznej w 2009 roku.

Minister Kownacki reprezentował w Sejmie prezydenta RP. "Zaprosiłem pana prezydenta i byłoby mi bardzo miło, gdyby oczywiście przyjechał" - powiedział dziennikarzom Sikorski.

Dziennikarze pytali szefa Kancelarii Prezydenta, dlaczego informacji szefa MSZ nie wysłuchał osobiście Lech Kaczyński. Kownacki odpowiedział krótko: "Miał inne zajęcia".

W piątek prezydent spotyka się z ekonomistami w sprawie sytuacji gospodarczej w Polsce.

Kownacki powiedział dziennikarzom po wystąpieniu szefa MSZ, że wymaga ono zastanowienia i należy je przemyśleć.

Prezydencki minister chwalił Sikorskiego za "płynnie przechodzenie od jednego zagadnienia do drugiego".

"Naprawdę głębokie myśli"

Dodał, że z przemówienia szefa MSZ wynotował kilka złotych myśli, które zwróciły jego uwagę. "Muzyka jest najlepiej rozumianym językiem na świecie", "kompromis jest chlebem powszednim demokracji", "polityka zagraniczna powinna być skuteczna" - wymieniał Kownacki.

"Naprawdę głębokie myśli" - dodał.

Kownacki pytany, czy stosunki Polski z Niemcami są tak dobre jak opisał je Sikorski, odpowiedział: "Chyba każdy widzi jakie są stosunki z Niemcami i Rosją. Z Niemcami chyba żadnej sprawy nie zdołaliśmy załatwić w ciągu ostatniego półtora roku".

Minister Kownacki spóźnił się na sejmowe wystąpienie Sikorskiego. Tłumaczył później dziennikarzom, że pomylił godziny rozpoczęcia przemówienia.