Nie ma ze strony Kancelarii Prezydenta woli wycofywania się z inicjatywy referendalnej - powiedział PAP prezydencki minister Paweł Mucha odnosząc się do słów szefa KSRM Jacka Sasina, że dobrą decyzją byłoby wycofanie się przez prezydenta Andrzeja Dudę z pomysłu organizacji referendum.

"Decyzję będzie podejmował prezydent wspólnie z Senatem. Myślę, że to referendum się odbędzie" - powiedział PAP w poniedziałek wiceszef Kancelarii Prezydenta, pełnomocnik prezydenta ds. referendum konsultacyjnego Paweł Mucha. Przypomniał, że na środę zaplanowane jest spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim.

"Niewątpliwie pan prezydent będzie wyrażał swój pogląd w rozmowie z marszałkiem Karczewskim. Nie ma ze strony Kancelarii Prezydenta woli wycofywania się z inicjatywy referendalnej. Nie ma też takiego oczekiwania ze strony Polaków" - powiedział Mucha.

Reklama

Poniedziałkowy "Wprost" podał, że "w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy trwa urzędnicza burza mózgów, jak zręcznie i delikatnie wycofać się z pomysłu przeprowadzenie referendum konstytucyjnego".

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin pytany w poniedziałek w TVN24, czy zrezygnowanie z referendum konsultacyjnego ws. konstytucji byłoby dobrą decyzją stwierdził, że "to byłby dobry krok ze strony pana prezydenta". "Tak myślę, że to rzeczywiście byłby dobry krok, bo moim osobistym zdaniem - nie chcę panu prezydentowi niczego doradzać, on sam wie, co ma robić, ma swoich doradców - natomiast wydaje mi się, że takie referendum ma rzeczywiście wielki sens wtedy, kiedy poddajemy pod referendum już pewne gotowe propozycje, które powinny być wynikiem rzeczywiście bardzo szerokich konsultacji" - mówił Sasin.

Reklama

"Każdy ma prawo do swych prywatnych opinii i do jej wyrażania. Natomiast odwołując się do spotkań z Polakami, do debaty, która miała miejsce na otwartych spotkaniach regionalnych i odwołując się także do badań opinii publicznej, które były przeprowadzane, wskazuję na to, że Polacy chcieliby się wypowiedzieć przed zmianą konstytucji na temat tej zmiany w głosowaniu powszechnym" - powiedział PAP wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Na środę zaplanowane jest spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. Spotkanie ma się odbyć w Pałacu Prezydenckim w godzinach przedpołudniowych. W piątek w Senacie odbyło się z kolei spotkanie Muchy z Karczewskim, po którym m.in. poinformowano o tym, że w środę marszałek Senatu zostanie przyjęty przez prezydenta.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta przypomniał, że w czwartek odbędzie się konwencja konstytucyjna. "A już w przyszłym tygodniu będziemy mieli ważne wystąpienie prezydenta związane ze Świętem Konstytucji 3 maja. Dopytywany, czy można się spodziewać, że tego dnia prezydent ogłosi datę referendum, Mucha powiedział, że nie wyklucza tego.

"Prezydent będzie miał dwa ważne wystąpienia i na konwencji konstytucyjnej w czwartek i w Święto Konstytucji 3 Maja, i myślę, że tam ujawni więcej informacji związanych z jego zamiarami dotyczącymi referendum zarówno, jeśli chodzi o pytania, jak i potencjalnie, jeśli chodzi o rozważane decyzje co do terminu" - powiedział wiceszef KPRP.

"Propozycje pytań są sformułowane, natomiast ostatecznie będą one ustalone, kiedy wystąpimy do Senatu; to jest ten moment ostatecznie zamykający proces konsultacji, czyli wystąpienie prezydenta do Senatu z projektem postanowienia o rozpisaniu referendum ogólnokrajowego" - dodał.

3 maja ub.r. prezydent Andrzej Duda ogłosił swoją inicjatywę referendum w sprawie zmian w konstytucji. Mówił, że chce, by odbyło się ono w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - 11 listopada 2018 r., albo trwało dwa dni - 10 i 11 listopada. W maju ub. roku również prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że w konstytucji konieczne są zmiany. Prezes PiS wypowiadał się jednak krytycznie o pomyśle przeprowadzenia referendum konsultacyjnego w Święto Niepodległości.

W zeszłym tygodniu PiS zaprezentował wyniki Ankiety Konstytucyjnej 2017. Prof. Anna Łabno, przedstawiając wnioski z ankiety, powiedziała, odnosząc się do systemu rządów, że większość ankietowanych konstytucjonalistów i prawników wskazała, "że podstawowym celem powinno być stworzenie jednego, silnego ośrodka władzy". "Mam tu przede wszystkim na myśli władzę wykonawczą - ośrodka, który nie byłby skonfrontowany z innym - prezydenckim" - wyjaśniła.

Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu.