W związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną w połowie grudnia ub.r. wojewoda pomorski wydał zarządzenie zastępcze, którym zmienił nazwy kilku gdańskich ulic, w tym ul. Dąbrowszczaków na ul. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Władze Gdańska zmieniły tabliczki z nazwami, ale jednocześnie zaskarżyły decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Zmiany nie przypadły też do gustu części mieszkańców: w ostatnich dniach jeden z nich w proteście zasłonił tabliczkę z nazwiskiem Kaczyńskiego.

W środę na konferencji prasowej zorganizowanej przez lokalną Koalicję dla Gdańska (skupia ona m.in. członków Kongresu Nowej Prawicy i Porozumienia), jej członkowie zaproponowali, by patronem spornej ulicy została Margaret Thatcher. „Wychodzimy z tą propozycją do władz miasta i wojewody, aby przerwać pewien impas, który od dłuższego czasu tutaj trwa” – powiedział Przemysław Majewski z KNP.

Przypomniał, że z propozycją ustanowienia Thatcher patronką jednej z gdańskich ulic już kilka lat wcześniej występowało m.in. Stowarzyszenie Republikanie, ale propozycję odrzucono, bo od czasu śmierci Thatcher nie minęło jeszcze pięć lat (taki okres zakładają lokalne przepisy). „W tym roku 8 kwietnia minie te 5 lat, więc my jako ruch miejski wychodzimy z taką propozycją” – powiedział Majewski. Zaznaczył, że Koalicja „zgadza się z ustawą dekomunizacyjną i zgadza się z tym, że nazwa Dąbrowszczacy powinna zniknąć z gdańskiej przestrzeni”.

Reklama

Obecna na konferencji poseł Magdalena Błeńska z Porozumienia zaznaczyła, że propozycja „jest rozwiązaniem neutralnym”. „Margaret Thatcher jest bardzo związana z odzyskaniem przez Polskę wolności, a Gdańsk jest miastem wolności” – powiedziała Błeńska. Przypomniała, że tuż obok spornej ulicy jest Park Ronalda Reagana, więc patronka ulicy w postaci Thatcher „bardzo dobrze wpasowałaby się w to miejsce”.

Karol Rabenda z Porozumienia dodał, że propozycja ma służyć „rozwiązaniu konfliktu”. „Proponujemy, żeby obie strony zrobiły krok wstecz i żebyśmy mogli wspólnie jako gdańszczanie rozwiązać ten problem tak, żeby wszyscy byli zadowoleni” – powiedział Rabenda.

Zaapelował do radnych Gdańska, których większość stanowią osoby związane z Platformą Obywatelską, aby rozważyli propozycję związaną z upamiętnieniem brytyjskiej premier, ale też o to, aby „znaleźli miejsce dla upamiętnienia Lecha Kaczyńskiego”. „My możemy zaproponować, aby była to północna część Drogi Zielonej” – powiedział Rabenda. Wyjaśnił jednocześnie, że to nowa ulica na granicy Gdańska i Sopotu, przy której nie stoją żadne obiekty, więc nie będzie problemów w postaci ewentualnych protestów mieszkańców.

Według prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zarówno sama ustawa dekomunizacyjna, jak i decyzja wojewody są sprzeczne z konstytucją. "Nadawanie nazw placów i ulic należy wyłącznie do kompetencji rad gmin. Urzędnik administracji rządowej, jakim jest wojewoda, nie ma nic tutaj do gadania, nie ma prawa swojego nosa wtrącać w nie swoje sprawy" - mówił Adamowicz na konferencji prasowej zorganizowanej w styczniu.

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich informując media o wydaniu zarządzeń zastępczych przyznawał, że "nadawanie nazwy ulic jest przywilejem samorządów". "Nie z mojej winy Rada Miasta Gdańska przez rok nie skorzystała z tego prawa, które ma do nadania nazw ulic. (...) Moim celem nie było to, żeby tutaj tworzyć jakiś konflikt wokół tych spraw. Myślę, że te postaci (zaproponowane jako nowi patroni - PAP) są na tyle ważne dla Polaków, że zostaną przyjęte, szczególnie przez władze samorządowe, ale też przez mieszkańców, i te zarządzenia zostaną zrealizowane" - mówił.

Zarządzenia wojewody dotyczyły ulic: Stanisława Sołdka (została zmieniona na Kazimierza Szołocha - działacza "S" w gdańskiej stoczni), Wincentego Pstrowskiego (na Henryka Lenarciaka - działacza "S" w gdańskiej stoczni i inicjatora budowy Pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku), Dąbrowszczaków (Prezydenta Lecha Kaczyńskiego), Leona Kruczkowskiego (Ignacego Matuszewskiego - ministra skarbu w II Rzeczpospolitej i żołnierza), Franciszka Zubrzyckiego (Feliksa Selmanowicza "Zagończyka" - żołnierza AK rozstrzelanego w 1946 r.), Mariana Buczka (Jana Styp-Rekowskiego - działacza narodowego, więźnia obozów koncentracyjnych) oraz Józefa Wassowskiego (na Anny Walentynowicz).

W myśl tzw. ustawy dekomunizacyjnej samorządy miały czas na dokonanie zmian nazw ulic do 2 września 2017 r. W ostatnim dniu sierpnia Adamowicz poinformował, że nie będzie podejmował działań ws. dekomunizacji nazw gdańskich ulic.(PAP)

autor: Anna Kisicka