Tekst Michała Okońskiego o tym, że „szacowanie liczby Żydów, których podczas wojny zabili Polacy, jest doświadczeniem upiornym” („Tygodnik Powszechny”, nr 9/3581), wciąga, a zarazem obnaża słabość środowiska, które autor reprezentuje.
Mamy długi passus o tym, skąd wzięła się liczba 200–250 tys. prawdopodobnych żydowskich ofiar z polskich rąk, która to liczna podawana jest przez prof. Jana Grabowskiego. Chodzi o Żydów ocalałych z Holokaustu, a po wojnie już nieodnalezionych. Dla Grabowskiego, podobnie jak dla ministra edukacji Izraela, to 200 tys. żydowskich ofiar Polaków.
Pozostało 80% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.