Bernard Minier "Krąg" - recenzja

Bernard Minier "Krąg"
Bernard Minier "Krąg"Media
21 maja 2013

"Krąg" to kawał sumiennej roboty według sprawdzonych gatunkowych wzorców. Minier dodaje od siebie fascynację mrokiem i szaleństwem – dodaje to tej prozie niespodziewanej elegancji.

Ze współczesną francuską powieścią kryminalną kontakty mamy sporadyczne, ale kiedy już mamy, jest co najmniej nieźle. Do listy zawierającej takie nazwiska jak Jean-Claude Izzo, Jean-Christophe Grangé czy Maxime Chattam można dopisać kolejne: Bernard Minier. „Krąg”, druga część cyklu o Michelu Servazie, policjancie z Tuluzy, częściowo kontynuuje wątki z „Bielszego odcienia śmierci”, w którym Servaz badał zagadkę morderstw w pirenejskim kurorcie i toczył psychologiczny pojedynek z zabójcą Julianem Hirtmannem. Niemniej da się „Krąg” czytać jako samodzielną książkę. To kawał sumiennej roboty według sprawdzonych gatunkowych wzorców. Minier dodaje od siebie fascynację mrokiem i szaleństwem – dodaje to tej prozie niespodziewanej elegancji. Oto w kampusie elitarnej uczelni w małym miasteczku Marsac ktoś brutalnie morduje młodą wykładowczynię. W pobliżu miejsca zbrodni zostaje zatrzymany jeden z jej uczniów, zaszokowany i otępiały od narkotyków.

Pozostało 45% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.