„Wanna z kolumnadą” Filipa Springera to jedna z najważniejszych książek roku i przygnębiająca diagnoza naszego upodobania do kiczu i śmiecenia.
"Dlaczego w Polsce jest brzydko?” – usiłuje dociec w swojej najnowszej książce Filip Springer. I wcale nie odpowiada wprost, za to zadaje przewrotne pytanie: „A dlaczego miałoby być ładnie?”. Springer tropi objawy choroby toczącej polską przestrzeń miejską i wiejską, architekturę i urbanistykę. „Tropi” to może nawet za duże słowo, bo klinicznych przykładów schorzenia jest aż nadto. Do wytropienia kwalifikują się raczej rejony nieskażone wirusem bezguścia, chaosu, urzędniczej niewiedzy albo zwykłego tumiwisizmu oraz odporne na działania kapitału. Czasami wielkiego kapitału – jak w przypadku hotelu Gołębiewski w Karpaczu, zbudowanego niezgodnie z przepisami, którego gigantyczna bryła trwale zeszpeciła pejzaż sudeckiego kurortu. A czasami kapitału mikro – małych sum, które wspólnoty mieszkaniowe albo właściciel posesji dostają za zasłonięcie elewacji banerami lub instalację billboardów w przydomowym ogródku.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.