Woś: Zygzak McQueen zabłądził na starej dwójce [RECENZJA]

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
29 września 2017

Jeśli mają państwo dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym, to zapewne nie jest wam obcy film „Auta”. Ostatnio w kinach pojawiła się jego trzecia część. Ale prawdopodobnie najlepsza i najgłębsza (filmy dla dzieci od dawna są filmami również dla dorosłych, którzy je z dziećmi oglądają, i ich również powinny wciągnąć) była pierwsza odsłona przygód czerwonej wyścigówki nazwiskiem Zygzak McQueen.

3102857-waldemar-kuligowski-agata-stanisz.jpg
Waldemar Kuligowski, Agata Stanisz, „Ruchome modernizacje. Między Autostradą Wolności a »starą dwójką«”, Książka i Prasa, Warszawa 2017
3102323-magazyn-dgp-z-29-wrzesnia.jpg

W pierwszych „Autach” młody Zygzak przebojem wdziera się do czołówki prestiżowych zmagań wyścigówek o Złoty Tłok. Pędzi z zawodów na zawody, ma fanów i generalnie jest ucieleśnieniem marzenia o szybkiej drodze na szczyt. Jednak pewnego dnia przypadkiem gubi się w nocy na amerykańskiej prowincji. Zjeżdża z autostrady i trafia do zapomnianego przez Boga i ludzi miasteczka Chłodnica Górska. Zrządzenie losu sprawia, że musi tam zostać dłużej, niż planował. Najpierw go ta przaśna prowincja mierzi, stojąc w jawnej sprzeczności z tempem i szerokimi horyzontami, które miał dotąd. Wkrótce jednak odkrywa, że i w Chłodnicy jest życie.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.