Agnieszka Osiecka "Dzienniki, tom I 1945–1950" - recenzja

Agnieszka Osiecka "Dzienniki"
Agnieszka Osiecka "Dzienniki"Media
11 października 2013

Owiany tajemnicą pierwszy tom prywatnych zapisków Osieckiej potwierdza jej szczególne miejsce wśród koryfeuszy polskiej kultury XX wieku.

Osiecka prowadziła „Dzienniki” przez całe życie. Pierwszy wpis w zeszycie pochodzi z 27 grudnia 1945 r., Agnieszka pisze: „W 1939 r. wróciłam z Zakopanego do Warszawy. Wtedy zaczęła się okupacja niemiecka. Miałam wtedy trzy lata, a teraz mam dziewięć”. 16 września 1950 r. czternastoletnia wówczas poetka notuje: „Z chwilą gdy poczuję wstręt i nudę w stosunku do symbolicznego domu, odważę się powiedzieć »dość« i pożegluję dalej w poszukiwaniu szczęścia i maksimum skoncentrowanego, pędzącego życia. Jak najmocniej, najpełniej, najdłużej żyć pełnią życia. Czuć, że się żyje. Znaleźć nie jeden – tysiące celów w życiu. Odszukać siebie i swoją duszę. Znać i kochać świat, życie i innych ludzi. Oto moje hasła”. Z tomu wyłania się portret najpierw dziecka, potem dziewczynki, nastolatki, w końcu zaś rozbudzonej intelektualnie młodej kobiety. Prawda tużpowojennych lat w diarystyce Osieckiej zasadza się na nieuchwytności. Życie Agnieszki było i nie było wierszem. Prozą, tragedią, komedią. Bezinteresowne zapiski chwytają szum czasów. Nie ma w tej relacji zdarzeń mniej lub bardziej istotnych. Wyjazd z dziadkiem na zimowisko, kłopoty rodzinne, dramatycznie usunięcie z szeregów ZMP, gra w siatkówkę, romanse, zakochania, jakiś Jasiek, jakiś Bohdan, jakaś Ewa...

Pozostało 37% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.