"Wiele demonów" – podszyty czernią powieściowy majstersztyk Jerzego Pilcha.
„Kiedy Pilch przestanie pisać dobre książki? W trumnie”. Ten cokolwiek makabryczny żart o autorze „Pod Mocnym Aniołem” krąży w środowisku literackim. Nawet najwięksi adwersarze, których pisarz z Wisły zmasakrował w swoich felietonach, przyznają, że na naszym podwórku jest on zjawiskiem wyjątkowym. Nawet nie chodzi o to, że Pilch od dawna nie wydał słabej książki. Chodzi o to, że on pisze tylko bardzo dobre książki. Ci, którzy wieszczyli, że po wydaniu pierwszego tomu dziennika pisarz ugrzęźnie w komponowaniu kolejnych memuarów i gazetowej felietonistyce, po lekturze „Wielu demonów” powinni więc porzucić nadzieję. Pilch chyba nie potrafi inaczej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.