Większość par podpisujących rozdzielność majątkową przed ślubem jest święcie przekonana, że w razie rozstania nie muszą płacić alimentów. Polskie prawo kryje haczyk, o którym zakochani rzadko myślą w urzędzie stanu cywilnego. Okazuje się, że intercyza w żaden sposób nie zwalnia z konieczności finansowania byłego małżonka. Tymczasem kwoty zasądzane przez sądy z roku na roku drastycznie rosną.
Ślubny mit obalony. Ile kosztuje utrzymanie byłej żony w 2026 roku?
Wokół świadczeń na rzecz byłej żony narosło w Polsce wiele mitów. Jeden z nich mówi, że alimenty na eksmałżonkę są rzadkością w Polsce. Tymczasem statystyki pokazują jednak zupełnie inną rzeczywistość. Tego typu sprawy trafiają na wokandę setki razy w roku, a stawki wolno, lecz systematycznie szybują w górę.
W sprawach rozwodowych sądy tylko w minionym roku wydały blisko 900 prawomocnych wyroków nakazujących płacenie na byłego partnera, a kilkaset kolejnych orzeczeń zapadło w osobnych procesach cywilnych już po rozstaniu. Najbardziej uderzają kwoty. Średnie wsparcie przyznawane bezpośrednio przy rozwodzie przekroczyło granicę 1 360 zł miesięcznie. Z kolei w samodzielnych procesach o alimentację średnia kwota wzrosła z 945 zł do ponad 1 225 zł.
W jakich okolicznościach mężczyzna staje się finansowym zakładnikiem swojej przeszłości? Wszystkiemu winne przepisy i… sytuacja życiowa ekspartnerki.
Pułapka wyłącznej winy. Kiedy nie musisz być biedna, by dostać pieniądze
Polskie przepisy przewidują dwie sytuacje, kiedy sąd może zobowiązać byłego męża do płacenia alimentów na eksżonę. Pierwszy dotyczy małżonków uznanych za winnych rozpadu pożycia.
Jeśli rozwód zostanie orzeczony z wyłącznej winy męża, kobieta wcale nie musi żyć w ubóstwie, żeby domagać się regularnych przelewów od byłego partnera. Kluczem do sukcesu jest tutaj wykazanie, że po rozstaniu jej stopa życiowa drastycznie spadła w porównaniu do okresu małżeństwa. Wysokość żądanej kwoty musi po prostu odpowiadać jej realnym potrzebom oraz współgrać z potencjałem zarobkowym i majątkiem byłego partnera.
W praktyce oznacza to, że jeśli żona w trakcie małżeństwa zajmowała się domem, żyła na wysokim poziomie i nie pracowała, a po rozwodzie z winy męża musiałaby nagle pójść do pracy za minimalne wynagrodzenie – sąd może przyznać jej wysokie świadczenie. W takim przypadku zdolności zawodowe czy wykształcenie kobiety schodzą na dalszy plan.
Rozwód bez orzekania o winie? Drugi haczyk w przepisach
Drugi przypadek dotyczy sytuacji, gdy małżonkowie rozstają się za porozumieniem stron bez orzekania o winie lub jeśli leży ona po obu stronach. Tutaj jednak eksżona musi udowodnić, że znalazła się w tak zwanym niedostatku. Oznacza to, że z obiektywnych przyczyn nie jest w stanie samodzielnie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb życiowych, takich jak zakup leków, opłacenie rachunków, ubrań czy żywności.
Co ważne, posiadanie własnych drobnych dochodów nie przekreśla szans na wygraną. Jeśli zarobki kobiety są zbyt niskie, żeby przeżyć, sąd i tak może nakazać byłemu mężowi dopłacanie do jej utrzymania. Sądy skrupulatnie badają jednak, czy była partnerka w pełni wykorzystuje swoje możliwości zarobkowe i zdrowie – jeśli okaże się, że mogłaby pracować, ale tego nie robi, sąd odrzuci jej wniosek.
Czy alimenty są dożywotnie? Sprawdź, kiedy wygasa obowiązek płacenia świadczenia
Dla wielu mężczyzn kluczowe jest pytanie: jak długo trzeba będzie finansować życie byłej żony? Wszystko zależy od wspomnianego wcześniej podziału winy przy rozstaniu.
- Gdy mąż jest wyłącznie winny: Obowiązek ten może trwać nawet dożywotnio. Wyjątkiem jest moment, w którym była żona zawrze nowy oficjalny związek małżeński. Wstąpienie w nieformalny konkubinat nie zwalnia automatycznie z płacenia, choć może dać podstawę do ponownej walki przed sądem.
- Gdy rozwód był bez winy lub z winy obu stron: Przepisy wprowadzają tutaj okres 5 lat od momentu uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Po tym czasie zobowiązanie znika. Istnieje jednak niebezpieczna furtka – w sprawach o wyjątkowym charakterze i z uwagi na nadzwyczajne okoliczności losowe sąd może ten czas wydłużyć na wniosek kobiety.
Raz zasądzone świadczenie nie musi obowiązywać na zawsze. Jeśli sytuacja majątkowa kobiety nagle się poprawi (na przykład otrzyma duży spadek lub znajdzie świetną pracę), były mąż ma prawo domagać się w sądzie obniżenia lub całkowitego zniesienia opłat. Działa to jednak w obie strony – pogorszenie sytuacji kobiety uprawnia ją do żądania podwyżki.
Przeczytaj także: Rozwód bez sądu. Racjonalna zmiana w granicach Konstytucji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu