W "Polowaniu" Thomas Vinterberg znów demaskuje hipokryzję współczesnego społeczeństwa dobrobytu.
Duński reżyser zrobił to, co potrafi najlepiej. W swoich wysiłkach okazał się zresztą jeszcze bardziej radykalny niż przy okazji słynnego „Festen”. W tamtym filmie poprzestał na ukazaniu patologii toczącej pojedynczą rodzinę. Za sprawą „Polowania” Vinterberg udowadnia, że wirus ślepej nienawiści i agresji ogarnął już całą małomiasteczkową społeczność. Pesymistyczna konkluzja duńskiego reżysera zakłada wręcz, że właśnie te prymitywne pobudki wzbudzają wśród bohaterów poczucie jedności. Równie duże znaczenie mają w tym względzie praktykowane od pokoleń rytuały. Do najważniejszych pośród nich należy sukcesywne polowanie na dzikie zwierzęta. Właśnie ono pozwala bohaterom na zamanifestowanie zbiorowej siły i skierowanie jej wobec wyimaginowanego zagrożenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.