Stefan Kisielewski "Felietony, tom 2" - recenzja

Stefan Kisielewski "Felietony, tom 2"
Stefan Kisielewski "Felietony, tom 2" Media
21 sierpnia 2013

Kisielizmy stanowiły jeden z elementów kodu, którym porozumiewała się inteligencja, niektóre weszły do języka codziennego. Sam Kisiel tłumaczył, że robił felietonowy „szum” z przekonania, że satyra i sprzeciw są koniecznym elementem narodowego życia.

W Warszawie upał jak ch...”. Felieton „Wyjechałem do Pragi”, w którym Stefan Kisielewski w żołnierskich słowach zrecenzował aurę w stolicy Polski, nie ukazał się drukiem. Kisielowi tym razem nie udało się zmylić cenzora. Funkcjonariusz (słusznie) wydedukował, że „ch...” nie jest reakcją na nękający warszawiaków tego lata tropikalny skwar, lecz środkiem stylistycznym uwypuklającym opisany w felietonie problem.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.