SENSACJA | Skandynawski kryminał ugina się i trzeszczy pod ciężarem własnej sławy. Jeśli więc chcecie czegoś świeżego, przeczytajcie kryminał czeski, świetnego „Mężczyznę na dnie” Ivy Procházkovej
Zastanawiające, na ile narodowość twórcy, język, w którym pisze, albo rynek, na którym konkuruje z innymi, wpływają na formę, jaką wybiera on dla swojej powieści kryminalnej. W przypadku polskich kryminałów w zasadzie trudno o tego rodzaju determinizm: książki wydane w ostatniej dekadzie nie układają się w żaden czytelny schemat, nie czerpią też z żadnego wspólnego wzorca. To chyba dobra wiadomość, takie cechy przejawiają przeważnie rynki w fazie wzrostu. Rynki w fazie schyłkowej to zupełnie inna historia.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
