Autopromocja

„Papryczka”: Umęczona Afryka w krzywym zwierciadle

Burkina Faso
Burkina FasoShutterStock
3 września 2016

PROZA | Literackie kpiny Alaina Mabanckou są zarazem wariackie i śmiertelnie poważne – w krzywym zwierciadle „Papryczki” przegląda się umęczona, zagubiona Afryka

2650935-i02-2016-170-19600040a.jpg

To w sumie dziwne, że słowo „anomia” nigdy nie zrobiło takiej kariery jak np. wywiedziony z psychoanalizy termin „kompleks” – mało jest bowiem w ponadstuletnim dorobku socjologii pojęć trafniejszych. Wprowadzona do socjologicznego słownika przez Émile’a Durkheima jeszcze w XIX wieku anomia odnosi się do sytuacji, w której świat społeczny wyskakuje z utartych kolein, dotychczasowe reguły i normy tracą rację bytu, a nowe się jeszcze w pełni nie ukształtowały, nie mają szans się ukształtować albo stoją w dramatycznej sprzeczności z dawnymi strategiami życia. Z punktu widzenia jednostki anomia objawia się, mówiąc najogólniej, w poczuciu zagubienia, rozpadu, bezcelowości, bezradności, bezsensu istnienia.

XX stulecie było epoką anomii i wygląda na to, że XXI wiek także będzie – anomia jest bowiem ponurą siostrą nowoczesności oraz bliską krewną wszelkich totalnych projektów społecznych i politycznych. Bywa też bohaterką literacką, czasami nawet pierwszoplanową. Osobliwie widać to w powieściach twórców z Afryki. Jedna z najsłynniejszych afrykańskich książek zeszłego wieku, „Wszystko rozpada się” (1958) Chinuy Achebego, rzecz o wtargnięciu białych kolonizatorów i chrześcijaństwa w konserwatywny ład nigeryjskiego plemienia Ibo, kończy się samobójstwem głównego bohatera. A wzrost liczby samobójstw – obok rytualizacji życia społecznego i pojawienia się kontrkultury – to przecież papierek lakmusowy stanu społecznej anomii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.