Bo śmierć jest po prostu ciekawa. Nordyckie kryminały Nessera i Indriðasona

Fragment okładki powieści "Żywi i umarli w Winsford"
Fragment okładki powieści "Żywi i umarli w Winsford" Media
9 września 2016

KRYMINAŁY | Jakie powieści można ulepić z eskapizmu i poczucia straty? Całkiem niezłe – czego dowodzą nowe książki Arnaldura Indriðasona i Hakana Nessera

2658297-i02-2016-175-19600070d.jpg

Nic nie może wiecznie trwać”, śpiewała niegdyś Anna Jantar – i znakomita passa skandynawskiego kryminału na polskim rynku także z wolna się kończy. Może decydują o tym prawa ekonomii (podaż jest większa niż popyt), może siła przyzwyczajenia (ach, ta monotonia krwawych rodzinnych dramatów), a może zdecydowany zwrot w stronę własnych spraw i własnego podwórka (po co nam pranie szwedzkich brudów, skoro mamy tyle swoich). W każdym razie skandynawskie kryminały nie budzą już takich emocji, jak to bywało przed dekadą czy jeszcze przed pięcioma laty.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane