"Madryt 1987" to przenikliwa farsa, która nieoczekiwanie przekracza granice własnej trywialności.
Film Davida Trueby przechodzi od przaśnej anegdoty do zgrabnej metafory, od beztroski Raya Cooneya do egzystencjalnej refleksji Philipa Rotha. Hiszpański reżyser ze swadą snuje opowieść o spotkaniu seksownej adeptki dziennikarstwa i – uznawanego przez nią za autorytet – cherlawego satyra. Kilkugodzinna rozmowa ma w sobie jednocześnie coś z randki, kłótni i mentorskiego wywodu przerywanego co chwilę uwagami krnąbrnej studentki. Próba zdefiniowania własnej relacji prowadzi bohaterów do intrygującej gry zmysłów i intelektu, pożądania i niedostępności.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.