Chodzi o umożliwienie kierowcom prowadzenia pojazdów ochotniczych straży pożarnych (OSP) o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i nieprzekraczającej 5 t bez konieczności uzyskania prawa jazdy kat. C. Gminy mają też problem z finansowaniem interwencji strażaków ochotników poza granicami macierzystych gmin.
Problem z wozami strażackimi OSP
Jak podkreślają samorządowcy ze Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski (SGiPW), znaczącym elementem sił operacyjnych ochotniczych straży pożarnych są lekkie samochody ratowniczo-gaśnicze. Coraz częściej jednak ich dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 t. A tylko do tej granicy taki pojazd może prowadzić kierowca posiadający prawo jazdy kat. B.
„Rosnąca liczba takich pojazdów we flocie jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych jest wynikiem m.in. realizacji wytycznych Państwowej Straży Pożarnej, szczególnie w zakresie ilości posiadanej wody do celów gaśniczych. Również rosnąca ilość sprzętu ratownictwa technicznego powoduje, iż nowe pojazdy „lekkie” przekraczają DMC 3,5 t” – wskazuje SGiPW. Dodają, że w samym tylko województwie wielkopolskim wozów strażackich o masie pomiędzy 3,5 a 5 t jest ponad 30. Konieczność zapewnienia kierowców z kategorią C znacznie utrudnia funkcjonowanie jednostek OSP, zwłaszcza w małych miejscowościach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.