W tym roku uczelnie nie otrzymają pieniędzy na prowadzenie kolejnych tzw. kierunków zamawianych, czyli tych, które resort nauki uznał za istotne dla rozwoju gospodarki. Brak zachęt dla kandydatów, np. w postaci wysokich stypendiów, może spowodować, że mniej osób podejmie te studia. Uczelnie, obawiając się niżu demograficznego, zmniejszają limity przyjęć na trudne, techniczne fakultety i otwierają łatwiejsze, masowe kierunki.
Szkoły wyższe od 2008 r. mogły otrzymać pieniądze na zwiększenie naboru na tzw. kierunkach zamawianych (matematycznych, przyrodniczych i technicznych). Łącznie na nie m.in. z UE przeznaczono 1,2 mld zł. Dzięki temu znacznie wzrosła liczba studentów na kierunkach ścisłych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.