5 stycznia na łamach „Rzeczpospolitej” (dodatek „Plus Minus”) ukazał się artykuł pióra Piotra Nowaka, profesora filozofii na Uniwersytecie w Białymstoku, zatytułowany „Czy ludzie niezrównoważeni psychicznie powinni być przyjmowani na uczelnie wyższe”. Wychodząc od jednego przypadku kłopotliwego studenta z zespołem Aspergera, Nowak opowiada się za tym, by ludzie cierpiący na zaburzenia psychiczne nie mieli wstępu na uniwersytet. Ten obrzydliwy pod względem moralnym i ignorancki pod względem merytorycznym tekst spotkał się z oburzeniem i ostrą krytyką. Stowarzyszenie „Obywatele Nauki” ogłosiło na swojej stronie krótkie, lecz bardzo precyzyjne stanowisko w tej sprawie. Kompetentna krytyka pióra Ireny Grudzińskiej ukazała się na stronie Neoropsychologia.org. Od Nowaka odciął się też w oficjalnym oświadczeniu rektor Uniwersytetu w Białymstoku.
Posługując się prestiżem związanym z pozycją akademicką i okraszając swój wywód cytatami z klasyków myśli filozoficznej, na łamach ogólnopolskiego dziennika autor propaguje poglądy, których samo głoszenie – nie mówiąc już o wprowadzeniu w życie – wyrządza krzywdę ludziom cierpiących i ich bliskim. Artykuł ten jest także zwyczajnie niebezpieczny, zwłaszcza w obecnym klimacie politycznym. Do głównego nurtu debaty publicznej wprowadza bowiem idee, na które dotąd było miejsce jedynie na jej brunatnych marginesach. Od tego miejsca prosta – choć może nie tak krótka – droga prowadzi do rozwiązań instytucjonalnych. Krytyka, z jaką się spotkał, świadczy oczywiście o tym, że nie jest z nami jeszcze tak źle, nadal jednak czuję się w obowiązku zabrać głos w tej sprawie. Czynię to jako przedstawiciel tego samego środowiska akademickiego – środowiska polskiej filozofii – które niestety reprezentuje również Nowak i które jego tekst okrywa hańbą.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.