Bezpieczniej nie wręczać żadnych podarunków promotorowi

studia, doktorant, smutek
Za naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni oraz za czyny uchybiające godności studenta ponosi on odpowiedzialność dyscyplinarną przed komisją dyscyplinarną albo przed sądem koleżeńskim samorządu studenckiego. ShutterStock
19 lipca 2016

Moja córka, oddając pracę licencjacką, chciała podarować promotorowi butelkę dobrego alkoholu. Potraktowała to jako prezent, on natomiast oburzył się, uznał za łapówkę i zawiadomił rektora. Córka jest przerażona. Czy możliwe jest wydalenie z uczelni – niepokoi się pani Mariola.

Za naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni oraz za czyny uchybiające godności studenta ponosi on odpowiedzialność dyscyplinarną przed komisją dyscyplinarną albo przed sądem koleżeńskim samorządu studenckiego. Ma bowiem obowiązek postępować zgodnie ze ślubowaniem i regulaminem uczelni. Jeśli naruszy obowiązujące zasady, może zostać ukarany przez uczelnię.

Katalog kar jest zamknięty. Należy do nich upomnienie, nagana, nagana z ostrzeżeniem, zawieszenie w określonych prawach studenta na okres do jednego roku oraz najsurowsza – wydalenie z uczelni z jednoczesnym skreśleniem z listy studentów. Sąd koleżeński nie może jednak wymierzać dwóch ostatnich kar. Przewinieniami mniejszej wagi, czyli upomnieniami, może zająć się tylko rektor uczelni, osobiście wysłuchując studenta (lub jego obrońcy) – nie musi ich kierować do komisji lub sądu. Za ten sam czyn student nie może być ukarany jednocześnie przez sąd koleżeński i komisję dyscyplinarną. Nie ma jednak przeszkód, by obok kary w postępowaniu karnym lub w postępowaniu w sprawach o wykroczenia stanął także przed komisją dyscyplinarną uczelni. Orzeka ona w składzie złożonym z przewodniczącego oraz nauczycieli akademickich i studentów (w równej liczbie).

Ogromną rolę w procesie postępowania karnego odgrywa rzecznik dyscyplinarny do spraw studentów powołany przez rektora spośród nauczycieli akademickich. To on przeprowadza postępowanie wyjaśniające na polecenie rektora, którego informuje o dokonanych ustaleniach. Po zakończeniu postępowania wyjaśniającego rzecznik umarza je lub kieruje do komisji dyscyplinarnej wniosek o ukaranie studenta. Natomiast student ukarany przez rektora upomnieniem może wnieść odwołanie do komisji dyscyplinarnej lub do sądu koleżeńskiego. Ma na to 14 dni od doręczenia zawiadomienia o ukaraniu. Jeśli kara zostanie wymierzona, ma prawo starać się o jej zatarcie. Normalnie – zgodnie z prawem – następuje ono po trzech latach, ale jeśli chce proces przyspieszyć, sam składa wniosek w ciągu roku od uprawomocnienia się orzeczenia o ukaraniu.

Taka jest procedura. Praktyczne jej zastosowanie zależy od uczelni. Często sprawy prowadzone przez rzecznika dyscyplinarnego kończą się rozmowami dyscyplinującymi i umorzeniem, co oznacza, że studenci w ogóle nie stają przed komisją dyscyplinarną. Najczęściej udzielane są nagana z ostrzeżeniem, nagana oraz upomnienie. A jeśli sprawa traktowana jest bardzo poważnie i trafia do komisji, rzadko kończy się wydaleniem z uczelni. Grozi ono za fałszowanie dokumentów (podrabianie ocen bądź podpisów za egzamin lub zaliczenie). Natomiast wręczenie prezentu nauczycielowi akademickiemu może być uznane za łapówkę, a to traktuje się jako korupcję, która jest karalna. Jest to także zachowanie uchybiające godności studenta. Kara może grozić zarówno biorącemu łapówkę, jak i osobie dającej. Promotor córki pani Marioli odciął się od niezręcznej dla niego sytuacji, zgłaszając sprawę rektorowi. Ponieważ granica między dopuszczalnym upominkiem a niedopuszczalną łapówką jest bardzo cienka i traktowana indywidualnie, od uczelni zależy, jak zostanie ona potraktowana. 

Podstawa prawna

Art. 211–217 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.