Przed tygodniem na tych łamach ukazała się informacja, że doradcy prezesa Rady Ministrów z Rady Legislacyjnej piszą opinie prawne dla prywatnych podmiotów („Chwilówki kontratakują” – DGP 139/2015). I to opinie sprzeczne z polityką rządu oraz uchwalanymi przez większość sejmową ustawami. W przestrzeni publicznej pojawiła się jednocześnie teza, że jest to dopuszczalne, bo nie można w tym przypadku mówić o zakazie konkurencji.
Oczywiście, z członkami rady nie jest zawiązywany stosunek pracy i nie można tu mówić o klasycznym, znanym z prawa pracy, zakazie konkurencji. Jednak w sytuacji, gdy roczny koszt funkcjonowania Rady Legislacyjnej – pokrywany z kieszeni podatników – wynosi 800 tys. zł, a prezes Rady Ministrów grono ekspertów traktuje jak element podległej mu administracji publicznej, w tym konkretnym przypadku można mówić o wykonywaniu przez członków rady czynności podważających ich niezależność, bezstronność i w konsekwencji skutkujących utratą zaufania do nich.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.