Odkłamywanie mitów wokół „ACTA 2”

ACTA
Ponadto propozycja Komisji przewiduje obligatoryjną procedurę odwoławczą od usunięcia treści, jeśli użytkownik uzna, że skasowano ją bezprawnie, gdyż mieściła się w przewidzianych w prawie autorskim wyjątkach (w tej ostatniej kwestii dyrektywa również nic nie zmienia).ShutterStock
3 lipca 2018

 W tym tygodniu na posiedzeniu plenarnym w Strasburgu odbędzie się głosowanie nad treścią dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Jeśli PE przyjmie propozycje przedstawioną przez komisję ds. prawnych (JURI), możliwe będą dalsze negocjacje między parlamentem, Radą i Komisją Europejską. Dopiero gdy te trzy instytucje ustalą wspólną wersję, dyrektywa będzie mogła być przyjęta. A potem państwa członkowskie będą miały nawet dwa lata na jej implementację.

Choć więc do wejścia przepisów w życie daleka droga, już wzbudzają one wiele emocji. Pojawiły się wypowiedzi określające dyrektywę jako „ACTA 2”, które wprowadzi „podatek od linków” oraz „cenzurę internetu”, zakazując m.in. tworzenia i udostępniania memów.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.