A przynajmniej tak wszystkim prawnikom z połamanym kręgosłupem moralnym doradza były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński. Na antenie TVN24 „Orzeł” komentował sprawę byłego już wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka.
Rzepliński stwierdził, że „po tym, co się dowiedzieliśmy, co robił [Piebiak – red.], nie jest on w stanie wyjść w todze, z łańcuchem sędziowskim, orłem na piersiach i wydawać wyroki w imieniu Rzeczpospolitej”. I dalej: „Jest prawnikiem, znajdzie sobie robotę. Może zostać adwokatem, radcą prawnym, otworzyć biuro pomocy prawnej, ale nie ma miejsca dla człowieka, który się sam zaangażował i robił tak niewyobrażalne w Europie rzeczy, na sali sądowej. On nie ma i moralnej, i prawnej zdolności do tego, by być sędzią”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.