Gdzie nie ma kota, myszy harcują, czyli swoboda na Facebooku

8 kwietnia 2016

W internetowym świecie – zwłaszcza w mediach społecznościowych – w ostatnim czasie zaczęło się tworzyć swoistego rodzaju podziemie reklamowe. Zakaz reklamy aptek tutaj zdaje się nie obowiązywać.

Wystarczy krótka wizyta na jednym z portali społecznościowych, aby przekonać się o tym, że w wirtualnym świecie sytuacja jest zgoła odmienna niż w realnej rzeczywistości. Z tygodnia na tydzień przebywa profili aptek na Facebooku, a ich właściciele coraz bardziej doceniają ten rodzaj komunikacji z pacjentami. Problem w tym, że albo zapominają o tym, że w sieci też zakaz reklamy obowiązuje, albo go ignorują, uważając, że skoro inni to robią, to zapewne jest to dozwolone.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.