Ministerstwo Sprawiedliwości chce zabrać sędziom kilometrówki. Czy wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak pomoże im pisać pozwy do sądów pracy o zwrot kosztów dojazdu do pracy?
Choć pytanie to na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalne, zapewniam, że wcale takie nie jest. Można się o tym przekonać, sięgając pamięcią kilka lat wstecz, kiedy to pan wiceminister działał w strukturach dziś piętnowanego przez rządzących (także przez resort sprawiedliwości) Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Chodzi o rok 2015, kiedy to stowarzyszenie postanowiło wesprzeć sędziów w walce o zwrot realnych kosztów dojazdu do pracy i w tym celu przygotowało odpowiedni wzór pozwu do sądu pracy. Obowiązujące wówczas kilometrówki zostały bowiem ocenione jako niesprawiedliwe oraz niepokrywające rzeczywistych wydatków związanych z dojazdami z miejsca zamieszkania do siedziby sądu. Jak przekonywał wówczas na łamach DGP Łukasz Piebiak z powodu decyzji ministra o obniżeniu w 2015 r. kilometrówek (do 30 gr za km) sędziowie byli „gorzej traktowani niż np. parlamentarzyści, ale też świadkowie czy biegli przyjeżdżający na rozprawy. Przedstawiciele tych oraz wielu innych grup bowiem otrzymują, i będą nadal otrzymywać, zwrot kosztów przejazdu w pełnej, a nie tak jak w wypadku sędziów, znacznie obniżonej wysokości”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.