Trybunał Konstytucyjny miga się od rozpatrywania spraw

Trybunał Konstytucyjny
<p>- Im bardziej TK będzie uzależniony od większości sejmowej, tym częściej będzie się on odwoływał do koncepcji zaniechania ustawodawczego i umarzał na jej podstawie niewygodne dla rządzących postępowania - kwituje prof. Ryszard Piotrowski.</p>ShutterStock
12 października 2022

Trybunał Konstytucyjny coraz częściej umarza postępowania, wykorzystując do tego koncepcję zaniechania ustawodawczego. Na problem zwracają uwagę sami sędziowie TK.

Skrót artykułu

Instrumentalne, niespójne, ugruntowujące stan bałaganu i niepewności w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym - tak o umarzaniu postępowań pod pretekstem wystąpienia zaniechania ustawodawczego piszą sami sędziowie TK. Wśród krytyków znajdują się m.in. Piotr Pszczółkowski, Jakub Stelina czy wiceprezes TK Mariusz Muszyński.

Czym jest zaniechanie ustawodawcze?

Czym jest więc owo zaniechanie ustawodawcze? W dużym skrócie i uproszczeniu można je określić jako celowe i świadome pozostawienie przez ustawodawcę danej kwestii bez uregulowania prawnego. I takowe - zgodnie z orzecznictwem trybunału - nie podlega kognicji sądu konstytucyjnego. Czym innym zaś jest pomięcie ustawodawcze. Z nim mamy z kolei do czynienia, gdy ustawodawca podjął się uregulowania określonej kwestii, lecz zrobił to w sposób niepełny, a jednocześnie wadliwy z punktu widzenia konstytucji. I takie pominięcie TK może badać. Problem polega jednak na tym, że TK coraz częściej zaczyna sięgać po tę pierwszą koncepcję w celu umorzenia spraw, choć tak naprawdę - zdaniem części sędziów TK - powinien wydać merytoryczne rozstrzygnięcie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.