Autopromocja

Podział na neosędziów i paleosędziów jest rujnujący. Projekty uzdrawiające sytuację mogą pogorszyć sprawę [wywiad]

zus nie podważy podstawy wymiaru składek pierwszy miesiąc działalności sąd najwyższy wyrok
Jacek Czaja: Nie można zaakceptować skutków dewastacji państwa prawa i braku odpowiedzialności sprawców. W wymiarze sprawiedliwości największą szkodą tego czasu – z punktu widzenia obywatela – stało się zakwestionowanie legitymizacji władzy sądowniczejshutterstock
18 lutego 2025

Jacek Czaja: Ciągłe publiczne podkreślanie, że istnieje podział na sędziów i neosędziów, że ktoś jest godny, a ktoś niegodny stanowiska sędziego, jest społecznie rujnujące

Czy rozwiązanie problemu neosędziów jest kluczem do przywrócenia praworządności?

Jacek Czaja, sędzia, członek Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego, wiceminister sprawiedliwości w latach 2007–2011, ekspert organizacji międzynarodowych
Jacek Czaja, sędzia, członek Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego, wiceminister sprawiedliwości w latach 2007–2011, ekspert organizacji międzynarodowych

Nie używam pojęcia neosędziów. Mówimy o sędziach powołanych w wadliwej procedurze. Duża część z nich zostanie w wymiarze sprawiedliwości, będą orzekali w polskich sądach i nie chciałbym, żeby określanie ich w ten sposób utrwalało się, stanowiąc ciągle artykułowany pretekst do podważania ich kompetencji. Po przyjęciu któregoś z projektów uzdrawiających – nie różnią się one aż tak zasadniczo między sobą – przygotowanych przez Komisję Kodyfikacyjną Ustroju Sądownictwa i Prokuratury (KKUSiP) mielibyśmy wyznaczać jakąś czerwoną linię? Wcześniej jako neosędziowie wydawali orzeczenia wadliwe, a później jako sędziowie będą już orzekać prawidłowo? Używanie pojęcia neosędziowie jest wyrazem moralnej wyższości, a bywa zwyczajnie pogardliwe. A odpowiadając na pani pytanie, za kluczowe uważam nie samo rozwiązanie tego problemu, ale zastosowaną metodę i – co najważniejsze – jej skutki w długiej perspektywie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.